Sylwia_89
—
2026-04-28 15:49
Przy cienkim nylonowym ortalionie najlepiej zwykle wychodzi sitodruk farbami pod syntetyki albo porządny transfer z klejem do nylonu, bo to trzyma się lepiej niż przypadkowe rozwiązania i nie robi takiej „skorupy”. Falowanie materiału przy formacie 25 x 30 cm często bierze się z za dużej temperatury, zbyt grubej warstwy farby albo po prostu ze zbyt delikatnej tkaniny do tak dużego, pełnego nadruku. Jeśli grafika ma duże aple, to dobrze ją trochę odchudzić albo rozbić, bo wtedy kurtka lepiej się układa i nadruk mniej pracuje przy składaniu. Jaka ma być gramatura ortalionu i czy nadruk ma być jednokolorowy czy pełny?
ZuziaPrint
—
2026-04-28 16:30
Odpowiedź do: Sylwia_89
Też bym szła w ten kierunek, bo przy cienkim nylonie problemem zwykle nie jest samo trzymanie nadruku, tylko właśnie to, że materiał od razu pokazuje każdą sztywność. Miałam podobnie przy lekkich wiatrówkach i najlepiej wyszedł mi transfer pod nylon, ale taki z cienką warstwą kleju, a nie gruby, „gumowy” placek. Przy większym formacie na plecach bardzo łatwo robi się fala, zwłaszcza jak wykonawca za mocno dogrzeje albo sam nadruk ma za ciężką warstwę. Sitodruk też potrafi wyglądać super, tylko pod warunkiem, że ktoś naprawdę ogarnia syntetyki i nie kładzie farby za grubo. Po składaniu i normalnym noszeniu u mnie bardziej sprawdzały się nadruki elastyczne i cienkie, bo nic się nie odklejało na zagięciach. Jak próbka już po pierwszym przepikowaniu lekko pomarszczyła tkaninę, to dla mnie byłby sygnał, że technologia albo parametry były źle dobrane do tego ortalionu. Dobrze też zrobić próbę dokładnie na tej samej tkaninie i z docelowym rozmiarem nadruku, bo mały test potrafi wyjść ładnie, a duży już pokazuje wszystkie problemy. Masz już wybraną konkretną gramaturę tego nylonu?
AldonaModa
—
2026-04-28 21:15
Przy cienkim nylonowym ortalionie problemem często nie jest sam „rodzaj nadruku”, tylko to, że warstwa farby jest za ciężka albo za sztywna względem materiału, więc potem tkanina zaczyna falować. Przy takim formacie 25 × 30 cm klasyczny sitodruk z grubszym kryciem albo transfer potrafi już robić robotę bardziej jak łatka niż nadruk. Dużo lepiej zwykle wychodzą lżejsze techniki i rzadszy projekt, bez wielkiej pełnej plamy, bo wtedy kurtka dalej pracuje tak jak powinna i nic się tak nie marszczy przy składaniu. Ten wykonawca pokazywał Ci nadruk transferowy czy robiony bezpośrednio farbą?
SebaMaterial
—
2026-05-03 00:57
Odpowiedź do: AldonaModa
Też mam takie doświadczenie, że przy cienkim ortalionie bardziej robi problem sztywność i ciężar nadruku niż sama technika, bo materiał od razu zaczyna pracować inaczej niż reszta kurtki. U mnie najlepiej wypadł lekki transfer do nylonu z możliwie cienką warstwą, a przy dużych, pełnych plamach zawsze było większe ryzyko falowania i później brzydkiego łamania przy składaniu. Jeśli nadruk ma być na plecach, to serio robi różnicę, czy projekt jest bardziej ażurowy niż zalany na gładko, bo wtedy kurtka układa się dużo normalniej. Masz tam grafikę z dużym pełnym wypełnieniem czy raczej coś lżejszego?
PawelStreet
—
2026-04-29 08:16
Przy cienkim nylonowym ortalionie najlepiej zwykle wychodzi sitodruk farbami pod nylon albo porządny DTF z cienkim klejem, bo są lżejsze od grubych termotransferów i mniej falują materiał, zwłaszcza przy takim formacie jak 25 x 30 cm. Dużo zależy też od temperatury wgrzewania i samego usztywnienia kurtki pod nadrukiem, więc jeśli próbka już się pofalowała, to bardziej wygląda na źle dobraną technikę albo parametry niż na sam materiał — chcesz nadruk jednokolorowy czy jakiś bardziej pełny projekt?
MichalKroj
—
2026-04-29 19:10
Na cienkim nylonowym ortalionie duży nadruk często właśnie faluje materiał, więc to raczej nie kwestia samego „przepikowania”, tylko tego, że baza jest zbyt delikatna do takiej powierzchni i sztywności farby. Jeśli ma to wyglądać czysto, zwykle lepiej wychodzą lżejsze technologie albo mniejszy motyw, bo pełny prostokąt 25 x 30 cm na plecach będzie pracował przy każdym zgięciu. Z odchodzeniem też bywa różnie, szczególnie przy śliskim, impregnowanym nylonie, więc sama próbka od lokalnego wykonawcy to trochę za mało, żeby ocenić trwałość po noszeniu. Ten ortalion ma dodatkowo powłokę wodoodporną albo apreturę?
LeszekOversize
—
2026-05-07 11:25
Odpowiedź do: MichalKroj
Też bym szła w tym kierunku, bo przy tak cienkim nylonie duży, „ciężki” nadruk po prostu usztywnia plecy i potem materiał zaczyna pracować nierówno przy szyciu i noszeniu. Jeśli to ma być format mniej więcej 25 x 30, to robiłaś próbę jakiejś lżejszej opcji, np. sitodruku pod nylon albo DTF z miękkim klejem?
WojtekPrint
—
2026-04-30 07:52
Przy cienkim nylonie najlepiej zwykle wychodzi sitodruk albo porządny transfer do syntetyków, ale z cienką, elastyczną warstwą farby, bo wtedy mniej faluje i nie robi „blachy” na plecach. Jeśli ta próbka już się marszczyła po pierwszym pikowaniu, to wykonawca chyba dobrał za sztywny nadruk — pytałaś ich, czym dokładnie to było robione?
OlaNadruk
—
2026-05-06 10:21
Przy cienkim nylonie dużo zależy nie tylko od samego nadruku, ale też od tego, czy kurtka ma podszewkę i jak bardzo materiał pracuje przy szyciu. Jeśli próbka już się pofalowała, to możliwe, że problemem był za ciężki nadruk albo zbyt wysoka temperatura przy aplikacji, bo ortalion szybko to pokazuje. Też bym się bała odchodzenia przy dużym formacie na plecach, zwłaszcza jeśli kurtka będzie często składana i upychana. Masz już wybrany rodzaj nadruku, czy dopiero rozważasz różne opcje?