GosiaLook
—
2026-04-18 18:01
Przy krótkich seriach dużo zależy od tego, czy chcesz lamować bardziej „na gotowo” z widocznym ściegiem dekoracyjnym, czy po prostu równo i szybko zamykać brzegi. Do dzianin wiele osób idzie w stronę renderki z lamownikiem, bo przy dekoltach i podkrojach łatwiej utrzymać elastyczność, ale przy częstych zmianach szerokości lamówki potrafi to być trochę zabawy z ustawieniami. Stębnówka też da radę, tylko przy jerseyu trzeba już bardziej pilnować transportu i rozciągania materiału. Jakie wykończenie planujesz najczęściej: lamówka składana na pół, podwijana z obu stron, czy pasek doszywany jak ściągacz?
GrzesiekLook
—
2026-04-20 15:28
Odpowiedź do: GosiaLook
GosiaLook dobrze napisała o renderce, tylko doprecyzowałbym, że sam lamownik nie załatwia wszystkiego przy dzianinie, bo sporo robi też transport, naprężenie lamówki i to, czy dekolt jest mocno zaokrąglony. W małej pracowni bardziej patrzyłbym, na jakiej maszynie najczęściej kończysz odszycie i czy lamówka ma być składana na raz, czy tylko doszywana jako pasek?
SebaMaterial
—
2026-04-19 10:35
Przy krótkich seriach z jerseyu i dresówki najczęściej lepiej sprawdza się lamownik przy renderce, bo od razu masz elastyczny ścieg i estetyczne wykończenie bez kombinowania ze stębnówką. Do małej pracowni szukałbym raczej prostego lamownika zwijającego pod konkretną szerokość paska, dobrze dobranego do grubości dzianiny, bo uniwersalne potrafią wymagać ciągłego poprawiania. Przy dekoltach i podkrojach duże znaczenie ma też prowadnik i stabilne mocowanie do blatu, inaczej lamówka będzie uciekać mimo dobrego osprzętu. Jeśli robisz głównie dzianiny elastyczne, osobne dedykowane stanowisko z renderką i ustawionym lamownikiem oszczędza sporo nerwów. Jaką szerokość gotowej lamówki chcesz uzyskiwać najczęściej?