Dlaczego mankiet w koszuli po wszyciu przekręca się i robi skośne fałdy przy nadgarstku?

TrendyOliwia 2026-05-18 06:45
Uszyłam damską koszulę z lnu i po wszyciu mankietów jeden rękaw układa się dobrze, a drugi po zapięciu lekko przekręca się do przodu i robi skośne fałdy przy nadgarstku. Długość rękawa i obwód mankietu zgadzają się z wykrojem, ale po prasowaniu problem nadal wraca i najbardziej widać go podczas noszenia. Szew rękawa wygląda równo, a mimo to końcówka rękawa nie schodzi prosto w mankiet i całość sprawia wrażenie lekko skręconej. Czy ktoś miał tak w koszuli z lnu? Co najpierw sprawdzić?

Dyskusja

6 komentarzy
IlonaStyl 2026-05-18 08:07
Miałam coś bardzo podobnego i u mnie winny był lekko przekręcony rękaw już na etapie wszywania, dosłownie o odrobinę przesunęły się znaki albo rękaw złapał minimalny skręt po fastrydze. Przy lnie to potem wychodzi jeszcze mocniej w noszeniu, bo materiał żyje i od razu robi takie skośne fałdki przy mankiecie. Raz też trafiło mi się, że sama końcówka rękawa była nierówno rozłożona do mankietu i mimo że wymiary się zgadzały, to jedna strona ciągnęła bardziej do przodu. Sprawdziłabym jeszcze, czy ten problematyczny rękaw nie został wszyty dosłownie o włos inaczej niż ten dobry — porównywałaś oba rękawy na płasko, szew do szwu?
MichalKroj 2026-05-18 08:24
Brzmi to jak lekkie skręcenie rękawa w chwili wszywania, nawet jeśli na płasko wszystko wygląda równo. Często wystarczy minimalne przesunięcie przy dopasowaniu do mankietu i wtedy właśnie robią się takie skośne fałdy przy nadgarstku, szczególnie w lnie, bo on mocno pokazuje każde naprężenie. Druga częsta przyczyna to nierówno „pracująca” nitka prosta w jednym rękawie, czyli jeden element został skrojony albo zaprasowany minimalnie inaczej i rękaw zaczyna iść do przodu. Zdarza się też, że problem nie siedzi w samym mankiecie, tylko wyżej, przy wszyciu rękawa w pachę, a efekt najbardziej wychodzi dopiero na dole po zapięciu. Jeśli jeden rękaw układa się dobrze, porównałabym oba rękawy dokładnie ze sobą: gdzie wypada szew, jak schodzi linia środka rękawa do mankietu i czy przy wszyciu nie został delikatnie obrócony. Czasem pomaga odpruć tylko mankiet i wpiąć go jeszcze raz, ale już z rękawem rozwieszonym swobodnie, bez naciągania i bez „dopasowywania na siłę” końcówki. Przy lnie nawet mała różnica potrafi potem wracać mimo prasowania, bo tkanina ustawia się po swojemu podczas noszenia. Sprawdzałaś, czy ten problematyczny rękaw nie jest minimalnie skręcony już po samym skrojeniu, zanim doszedł mankiet?
EmilBaweLna 2026-05-18 10:40 Odpowiedź do: MichalKroj
Też bym szła w tę stronę, bo przy lnie nawet drobne przekoszenie przy łączeniu z mankietem od razu wychodzi w noszeniu, choć na stole wygląda niewinnie. Sprawdzałaś, czy nitka prosta na końcu tego rękawa nie uciekła minimalnie względem mankietu?
RobertSitodruk 2026-05-31 07:56 Odpowiedź do: MichalKroj
Też bym szła w tę stronę, bo miałam identycznie w jednej koszuli i na stole wszystko wyglądało idealnie, a po założeniu rękaw żył własnym życiem. U mnie winne było dosłownie minimalne przekoszenie przy przypinaniu mankietu do rozcięcia i szwu rękawa, może o 2-3 mm, a len od razu to bezlitośnie pokazał fałdą przy nadgarstku. Po poprawce wyszło, że sam rękaw był ok, tylko końcówka nie zeszła się osiowo z mankietem i dlatego ciągnęło do przodu. Sprawdzałaś, czy środek mankietu na pewno schodzi się idealnie ze środkiem rękawa i linią rozcięcia?
NinaBluza 2026-05-18 10:08
Brzmi to jak lekkie skręcenie rękawa względem mankietu, nawet jeśli na płasko wszystko wygląda równo. Często wychodzi to dopiero w noszeniu, kiedy nitka prosta w rękawie minimalnie ucieknie albo przy wszywaniu mankiet został dosłownie o włos obrócony względem rozcięcia i szwu. Przy lnie też każda taka drobna różnica mocniej się pokazuje, bo tkanina szybko „pamięta” układ fałd. Sprawdziłabym jeszcze, czy ten problematyczny rękaw nie ma delikatnie przekręconej główki albo czy mankiet jest idealnie równo ustawiony do pliski i szwu rękawa. Czy w tym rękawie rozcięcie przy mankiecie na pewno układa się identycznie jak w tym dobrym?
Rafal_91 2026-05-26 13:48
Brzmi to trochę tak, jakby przy wszywaniu mankietu delikatnie uciekł kierunek nitki albo rękaw został minimalnie inaczej „wpuszczony” niż po drugiej stronie, nawet jeśli na płasko wszystko wygląda równo. Przy lnie takie skręcenie i skośne fałdy potrafią wychodzić dopiero w noszeniu, zwłaszcza kiedy rękaw ma odrobinę naprężenia na podwinięciu albo przy rozcięciu mankietowym. Czasem wystarczy dosłownie parę milimetrów różnicy ustawienia względem szwu rękawa i mankiet zaczyna iść do przodu. Sprawdzałaś, czy szew mankietu i rozcięcie w rękawie są ustawione identycznie jak w tym dobrze układającym się rękawie?