EdytaSzycie
—
2026-10-04 09:46
Miałam dokładnie taki efekt, gdy zaszewka kończyła się za blisko punktu biustu — po skróceniu jej o około 2 cm spiczaste uwypuklenie zniknęło. Przy cienkich albo sztywniejszych materiałach pomaga też ostatnie kilka centymetrów szyć niemal równolegle do złożenia i nie robić rygla, tylko związać nitki. Dobrze porównać gotową bluzkę na sylwetce z zaznaczonym punktem biustu, bo wtedy od razu widać, czy problem leży w formie, czy raczej w zachowaniu tkaniny. Na jakim materiale szyjesz?
OlekCasual
—
2026-10-04 10:20
Odpowiedź do: EdytaSzycie
Też obstawiałabym, że końcówka zaszewki wypada zbyt blisko punktu biustu. Te około 2 cm mogą dużo zmienić, choć odległość dobrze dopasować do rozmiaru biustu i konkretnego materiału. Jeśli po skróceniu zaszewki na próbce czubek znika, problem leży raczej w konstrukcji formy niż w samym szyciu. Gdy efekt zostaje, przyjrzałabym się jeszcze ostatnim centymetrom szwu — powinny bardzo łagodnie dochodzić do złożenia, bez gwałtownego skrętu. Zamiast rygla można zostawić dłuższe nitki i zawiązać je ręcznie, bo cofanie czasem usztywnia sam czubek. Znaczenie ma też prasowanie: zaszewkę dobrze uformować na poduszce krawieckiej, bez zaprasowywania końca na płasko. Cienka tkanina mocniej pokaże nawet drobną nierówność, a sztywna może stworzyć wyraźny stożek mimo poprawnego odszycia. Czy ten efekt występuje na wszystkich użytych materiałach, czy tylko na jednym?
Martyna_94
—
2026-10-10 15:40
Najczęściej zaszewka kończy się za blisko punktu biustu albo ostatnie centymetry są zszyte pod zbyt ostrym kątem — spróbuj skrócić ją o 1–2 cm i zejść szwem bardzo łagodnie, bez rygla na końcu. Jeśli na próbce z tego samego materiału efekt nadal się pojawia, problem może leżeć też w sztywności tkaniny lub zbyt mocnym zaprasowaniu.