Dlaczego dół sukienki z wiskozy po podłożeniu faluje i miejscami się podwija?

LenaWKropki 2026-09-14 18:57
Szyję krótką serię sukienek z wiskozowej tkaniny dla małej marki odzieżowej działającej jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Na etapie prototypu dół wyglądał równo, ale po podłożeniu egzemplarzy z partii próbnej zaczął falować i miejscami wywijać się na zewnątrz. Sukienka jest lekko rozkloszowana, a zapas podwinięcia ma 2 cm i został przeszyty ściegiem prostym. Problem jest najbardziej widoczny na skosach materiału, zwłaszcza po pierwszym prasowaniu i kilkunastu godzinach na wieszaku. Tkanina była dekatyzowana przed krojeniem, a koszt materiału na jedną sztukę wynosi około 85 zł, więc zależy mi na ustaleniu przyczyny przed rozpoczęciem produkcji 40 egzemplarzy. Czy takie falowanie może wynikać z konstrukcji dołu, sposobu krojenia albo samego zachowania wiskozy? Dlaczego dół sukienki po podłożeniu nie układa się płasko, mimo że przed szyciem linia była równa?

Dyskusja

7 komentarzy
OskarModa 2026-09-14 19:44
Przy lekko rozkloszowanym dole 2 cm zapasu może być po prostu za szerokie, bo wewnętrzna krawędź podłożenia ma większy obwód i materiał zaczyna falować. Wiskoza łatwo też rozciąga się podczas szycia, zwłaszcza gdy jest prowadzona pod stopką. Spróbuj węższego podwinięcia, np. dwa razy po 0,5–0,7 cm, i szyj bez naciągania tkaniny. Czy dół był wyrównany po odwieszeniu sukienek?
JowitaDress 2026-09-14 20:13
Przy lekko rozkloszowanym dole zapas 2 cm nie układa się po łuku i podczas szycia łatwo go naciągnąć, dlatego brzeg zaczyna falować i wywijać się na zewnątrz. Spróbuj węższego podwinięcia, około 0,7–1 cm, szycia bez naprężania materiału i wcześniej ustabilizuj dół parą.
MartaKolor 2026-09-14 22:57 Odpowiedź do: JowitaDress
Też miałam taki problem przy wiskozie i faktycznie pomogło zwężenie podwinięcia do około 1 cm oraz szycie bez ciągnięcia materiału. Po zaprasowaniu parą dół układał się dużo równiej.
EdytaSzycie 2026-09-14 21:50
Miałam dokładnie to samo przy lekko rozkloszowanej wiskozie — 2 cm podwinięcia nie chciały się ułożyć po łuku i ścieg dodatkowo je naciągał. Pomogło mi węższe podłożenie, około 1 cm, szycie bez ciągnięcia materiału i porządne zaprasowanie parą.
PatrycjaTkaniny 2026-09-15 09:20 Odpowiedź do: EdytaSzycie
Też obstawiam, że przy rozkloszowanym dole 2 cm to za dużo, bo zapas nie mieści się równo na łuku, a transport maszyny dodatkowo rozciąga wiskozę. Zwęziłabym podłożenie do około 1 cm, zaprasowała je parą i szyła spokojnie, bez naciągania materiału.
KlaraTkanina 2026-09-14 22:07
To nie musi być kwestia samej wiskozy — przy rozkloszowanym dole zapas 2 cm może nie układać się po łuku, a zbyt mocny naciąg materiału lub nitki podczas szycia dodatkowo robi falę. Próbowaliście węższego podłożenia albo wcześniej ustabilizować dół?
KamilKaptur 2026-09-15 10:32
Brzmi trochę tak, jakby przy podwijaniu dół został lekko naciągnięty albo zapas nie układał się dobrze na łuku rozkloszowanej sukienki. Wiskoza jest dość kapryśna i potrafi się przesuwać pod stopką, zwłaszcza gdy część obwodu jest krojona po skosie. Znaczenie może mieć też naprężenie nici, długość ściegu i sposób zaprasowania podwinięcia przed szyciem. Jeśli dół nie został wcześniej zostawiony do „odwiszenia”, materiał mógł się miejscami wydłużyć już po uszyciu. Przy 2 cm zapasu na mocniejszym łuku może też powstawać nadmiar tkaniny, który potem wypycha brzeg na zewnątrz. Dobrze byłoby porównać problematyczne miejsca z kierunkiem nitki i sprawdzić, czy falowanie pojawia się głównie tam, gdzie materiał biegnie po skosie. Czy dół był przed podłożeniem wyrównany po odwieszeniu sukienek?