EdytaSzycie
—
2026-09-06 07:19
Przy takich kurtkach zwykły flex często słabo się trzyma, bo problemem jest śliska powłoka i ciągłe łamanie materiału przy składaniu. Lepiej wypadają folie/transfery przeznaczone konkretnie do nylonu i tkanin impregnowanych, z klejem aktywowanym pod niższą temperaturą, albo sitodruk farbą dobraną pod poliamid z dodatkiem zwiększającym przyczepność. Dobrze też unikać dużych, pełnych apli, bo im większa jednolita powierzchnia nadruku, tym szybciej zaczyna pracować na zgięciach i pękać. Jaki to ma być nadruk: małe logo na piersi czy większy znak na plecach?
MilaJeans
—
2026-09-06 08:20
Odpowiedź do: EdytaSzycie
Edyta dobrze to ujęła, bo na takich cienkich przeciwdeszczówkach zwykły flex potrafi wyglądać OK tylko do pierwszych kilku złożeń. U mnie lepiej sprawdził się transfer pod nylon, taki bardziej miękki i z klejem do śliskich/impregnowanych tkanin, bo mniej się odznaczał na zgięciach i nie podnosiły się rogi. Przy sitodruku też bywa dobrze, ale dużo zależy od farby i tego, czy ktoś faktycznie robił już nadruki na takich kurtkach, a nie tylko na bawełnie. Masz tam być małe logo, czy większy nadruk na plecach?
IzaDzianina
—
2026-09-08 19:03
Odpowiedź do: EdytaSzycie
Edyta dobrze zwróciła uwagę na samą powłokę, bo przy takich śliskich kurtkach zwykły flex potrafi odejść nawet wtedy, gdy na początku wygląda OK. Przy poliamidzie/nylonie lepiej szukać transferu typowo pod nylon albo materiał impregnowany, z klejem pracującym w niższej temperaturze, żeby nie przegrzać tkaniny i nie zniszczyć membrany. Sitodruk też może się sprawdzić, ale raczej na farbach dobranych do tego typu podłoża, elastycznych i z dobrą przyczepnością, bo zwykła farba na zagięciach może popękać. Przy małym pokrowcu i ciągłym składaniu zrobiłbym wcześniej próbę na jednej kurtce, szczególnie po kilku złożeniach i rozłożeniach. Nadruk ma być mały, np. logo na piersi, czy większy na plecach?
NinaBluza
—
2026-09-14 19:25
Odpowiedź do: EdytaSzycie
Też miałem podobne doświadczenie z cienkimi przeciwdeszczówkami i zwykły flex faktycznie potrafił zacząć odchodzić na rogach po kilku złożeniach. To, o czym pisze EdytaSzycie, ma sens, bo przy takich materiałach bardziej liczy się klej i temperatura niż sam wygląd nadruku. U mnie lepiej trzymał się transfer opisany konkretnie pod nylon/poliamid, robiony niższą temperaturą i krótszym dociskiem, bo materiał się nie marszczył i powłoka nie dostała tak po głowie. Sitodruk też widziałem na takich kurtkach i wyglądał najtrwalej, ale raczej przy większej liczbie sztuk, bo przy kilku wychodzi średnio opłacalnie. Dużo zależy też od tego, czy kurtka ma mocną impregnację, bo na bardzo “plastikowej” powierzchni nawet dobry nadruk może mieć problem. Dobrze sprawdza się mała próba w miejscu mniej widocznym, potem kilka razy złożyć kurtkę do pokrowca i zobaczyć, czy coś pracuje na zagięciach. Jeśli nadruk ma być większy, to unikałbym bardzo sztywnej folii, bo ona szybciej łapie pęknięcia. Ile tych kurtek chcesz znakować, pojedyncze sztuki czy większą partię?
TymekKroj
—
2026-09-06 07:50
U mnie na takich śliskich przeciwdeszczówkach zwykły flex szybko łapał rogi, a dużo lepiej trzymał sitodruk farbą do nylonu/poliamidu z dodatkiem poprawiającym przyczepność albo cienki, elastyczny transfer typowo pod nylon. Dużo zależy od tej powłoki wodoodpornej, bo jak jest mocno silikonowa, to nawet dobry nadruk potrafi odchodzić.
JarekNadruk
—
2026-09-06 10:47
Przy takich kurtkach zwykły flex/termotransfer potrafi się szybko podnosić, zwłaszcza jeśli materiał ma powłokę hydrofobową. Lepiej wypadają folie do nylonu/poliamidu z klejem low-temp albo sitodruk farbą dobraną pod tkaniny powlekane, bo nadruk jest cieńszy i mniej pracuje na zagięciach. Kluczowe jest też zrobienie próby po kilku praniach i składaniu do pokrowca, bo sama nazwa materiału nie mówi wszystkiego o powłoce. Jaki ma być nadruk: małe logo czy większa grafika?
AldonaModa
—
2026-09-08 21:04
Odpowiedź do: JarekNadruk
JarekNadruk dobrze to ujął, przy takich śliskich kurtkach zwykły flex często przegrywa właśnie przez powłokę i ciągłe zginanie materiału. Z mojego doświadczenia lepiej szukać materiałów opisanych jako do nylonu/poliamidu, z niższą temperaturą wgrzewania i mocniejszym klejem, bo klasyczny termotransfer potrafi się odkleić już po kilku złożeniach. Przy większej ilości sztuk rozważyłbym też sitodruk farbą pod tkaniny powlekane, bo jest cieńszy i mniej sztywny na kurtce. Dobrze byłoby zrobić próbę na jednej sztuce i kilka razy ją złożyć do pokrowca, bo sama nazwa materiału nie zawsze mówi, jaka powłoka jest na wierzchu. Ile kurtek chcesz oznakować?
MartaKolor
—
2026-09-16 07:57
Przy takich śliskich kurtkach zwykły flex/termotransfer potrafi szybko odpuścić, szczególnie na powłoce wodoodpornej i przy ciągłym składaniu. Lepiej celować w folie lub farby pod nylon/poliamid, często z klejem aktywowanym pod takie materiały, ewentualnie sitodruk z odpowiednim dodatkiem/primerem. Dużo zależy od konkretnej powłoki, bo czasem problemem nie jest materiał, tylko impregnacja, do której nic nie chce dobrze złapać. Masz możliwość zrobić próbę na jednej kurtce przed całą serią?
KamilKaptur
—
2026-09-17 08:57
U mnie na takich śliskich przeciwdeszczówkach zwykły flex szybko zaczął łapać rogi, a lepiej trzymał się cienki transfer do nylonu/poliamidu z klejem pod powłoki, koniecznie robiony niższą temperaturą i po próbie na jednej sztuce. To ma być małe logo czy większy nadruk na plecach?
HubertTee
—
2026-09-17 13:41
Przy śliskim poliamidzie z powłoką zwykły flex/termotransfer często słabo łapie, więc lepiej celować w folie do nylonu z klejem low-temp albo sitodruk farbą dobraną pod tkaniny powlekane, bo są bardziej elastyczne i mniej cierpią przy składaniu. Duże znaczenie ma też próba na konkretnej kurtce, bo impregnacja potrafi kompletnie zmienić przyczepność.