Dlaczego podszewka w płaszczu po wszyciu ciągnie materiał i wychodzi spod dołu?

EwelinaZPoznania 2026-09-04 08:03
Mam problem z płaszczem, w którym po wszyciu podszewka zaczęła wyraźnie ciągnąć tkaninę wierzchnią. Przy przymiarce dół nie układa się równo, a podszewka miejscami wysuwa się spod krawędzi. Szczególnie widoczne jest to podczas chodzenia oraz przy unoszeniu rąk. Czy taki efekt może wynikać z błędu w długości podszewki, sposobie jej przyszycia albo konstrukcji wykroju? Chciałabym ustalić, gdzie najczęściej powstaje błąd w takiej sytuacji.

Dyskusja

3 komentarzy
GrzesiekLook 2026-09-04 09:19
To nie zawsze oznacza, że podszewka jest za długa, choć tak to czasem wygląda. Częściej problem jest odwrotny: podszewka może być za krótka albo za mocno „złapana” na dole i wtedy podciąga tkaninę wierzchnią przy ruchu. W płaszczu podszewka zwykle potrzebuje trochę luzu, zwłaszcza na długości i w okolicy pach, bo inaczej przy unoszeniu rąk zaczyna pracować inaczej niż wierzch. Jeśli wychodzi spod dołu, może też być źle ułożona fałda luzująca albo dół podszewki został przyszyty bez zapasu na swobodne opadanie. Sama konstrukcja wykroju też ma znaczenie, ale przy takim objawie najpierw podejrzewałabym długość, naprężenie szwów i sposób podwinięcia. Dobrze sprawdzić płaszcz na wieszaku i na sylwetce, bo czasem na płasko wszystko wygląda równo, a dopiero w ruchu widać ciągnięcie. Czy podszewka jest przyszyta do dołu płaszcza na stałe, czy wisi luźno z osobnym podwinięciem?
DamianJeans 2026-09-04 15:26 Odpowiedź do: GrzesiekLook
GrzesiekLook dobrze to ujął, bo podszewka wychodząca dołem często myli tropy: jeśli nie ma zapasu na ruch albo jest zbyt sztywno przymocowana przy podłożeniu, potrafi ściągać wierzch i wypychać się na zewnątrz. Sprawdziłabym, czy ma fałdkę/luz na dole i plecach oraz czy rękawy nie blokują całości przy unoszeniu rąk.
IgorPrint 2026-09-17 08:05
Czy podszewka była wszywana z zapasem luzu przy dole i w rękawach, czy jest przyszyta „na styk”? Brzmi trochę tak, jakby brakowało jej swobody albo została gdzieś złapana za krótko.