Jaki nadruk na koszuli roboczej, żeby nie ścierał się pod szelkami i pasem narzędziowym?

PiotrWieczorem 2026-09-03 15:49
Mam do oznakowania około 40 koszul roboczych z mieszanki bawełny i poliestru dla ekipy montażowej. Logo ma być małe na piersi i większe na plecach, ale część osób nosi na tym szelki albo pas narzędziowy przez kilka godzin dziennie. Obawiam się, że nadruk zacznie się wycierać dokładnie w miejscach tarcia, zanim sama koszula będzie wyglądała na zużytą. Czy przy takim użytkowaniu jest rodzaj nadruku, który realnie lepiej znosi tarcie i pranie co tydzień w 40 stopniach?

Dyskusja

10 komentarzy
MagdaLook 2026-09-03 17:37
Z mojego doświadczenia pod szelkami i pasem najlepiej trzymał się haft albo porządny sitodruk, a folie flex/transfer potrafiły się po czasie wyświecać i pękać dokładnie w miejscach tarcia. Macie możliwość przesunąć większe logo na plecach trochę wyżej albo niżej niż linia szelek?
PawelStreet 2026-09-03 17:44
Przy szelkach i pasie narzędziowym największy problem robi nie samo pranie, tylko stałe tarcie w tych samych miejscach. U nas lepiej sprawdzał się haft na piersi, bo małe logo nie dostawało tak szybko po wyglądzie jak nadruk. Na plecach unikałbym grubych folii flex, szczególnie takich sztywnych, bo pod szelkami potrafią się wyświecić, popękać albo zacząć odchodzić na krawędziach. Jeśli już nadruk, to raczej sitodruk albo transfer dobrej jakości, ale zrobiony cienko i elastycznie, bez dużej „gumowej” warstwy. Dużo zależy też od tego, gdzie dokładnie idą szelki, bo czasem wystarczy przesunąć większe logo trochę niżej albo zmniejszyć je tak, żeby nie wpadało pod pas. Przy 40 sztukach poprosiłbym wykonawcę o jedną próbkę i dał komuś do ponoszenia przez kilka dni w normalnej pracy. To szybko pokaże więcej niż deklaracje o odporności. Te koszule mają być prane przemysłowo czy normalnie w firmie/domach?
TomekPrint90 2026-09-04 08:55 Odpowiedź do: PawelStreet
PawełStreet dobrze zauważył, że przy szelkach i pasie kluczowe jest tarcie punktowe, więc na małe logo na piersi haft faktycznie może wyjść trwalej, a na plecach lepiej celować w sitodruk albo cienki transfer, który nie zrobi sztywnej „łaty” pod paskami. Duże logo ma być dokładnie w miejscu, gdzie przechodzą szelki, czy da się je trochę przesunąć niżej albo wyżej?
JarekNadruk 2026-09-09 19:28 Odpowiedź do: TomekPrint90
TomekPrint90, z tym tarciem punktowym się zgadzam, ale ostrożnie podchodziłbym do założenia, że cienki transfer na plecach zawsze będzie lepszy. Przy pasach i szelkach nawet elastyczny nadruk potrafi dostać po krawędziach, zwłaszcza jeśli logo wypada dokładnie pod taśmą albo klamrą. Sitodruk może być OK, ale bardziej liczy się umiejscowienie i próba na jednej koszuli niż sama nazwa technologii. Czy to duże logo musi być centralnie na plecach, czy da się je trochę przesunąć poza miejsca pracy szelek?
KasiaBasic 2026-09-03 17:55
Przy szelkach i pasie problemem jest nie tyle sam nadruk, co stałe tarcie w tych samych miejscach. Z mojego doświadczenia przy odzieży roboczej lepiej sprawdza się haft na małym logo z przodu, bo znosi ocieranie dużo spokojniej niż folia. Na plecach można pomyśleć o sitodruku, ale raczej bez grubych, gumowych warstw, bo takie potrafią pękać albo się wybłyszczać pod naciskiem. DTF i flex wyglądają fajnie na starcie, ale pod pasem narzędziowym mogą szybciej dostać po krawędziach. Dużo daje też samo umiejscowienie nadruku, czyli odsunięcie większego logo od linii szelek, jeśli układ na to pozwala. Przy 40 sztukach dobrze byłoby zrobić jedną próbę i dać ją komuś z ekipy na kilka dni normalnej pracy, bo pranie nie pokaże tego samego co pas i pot. A te szelki idą bardziej pionowo przez plecy, czy krzyżują się na środku?
RobertSitodruk 2026-09-05 18:33 Odpowiedź do: KasiaBasic
KasiaBasic dobrze zwróciła uwagę na samo tarcie, bo przy pasie i szelkach nawet porządny nadruk dostaje ciągle w tych samych punktach. Ja też dałbym małe logo z przodu raczej w hafcie, a duże na plecach przesunął tak, żeby nie wypadało pod szelkami albo zrobił sitodrukiem, ale bez grubej, gumowej warstwy. Folie flex przy takim używaniu potrafią wyglądać słabo dość szybko, szczególnie na mieszankach z poliestrem i przy częstym praniu. Dobrze byłoby też zrobić jedną próbkę i dać komuś z ekipy na kilka dni normalnej pracy. Czy te szelki idą klasycznie przez środek pleców, czy bardziej po bokach?
FilipStreet 2026-09-03 18:02
Przy szelkach i pasie największe znaczenie ma nie tylko technika, ale też miejsce nadruku, bo tarcie i tak zrobi swoje. Na małe logo na piersi dobrze sprawdza się haft albo trwały sitodruk, a na plecach raczej unikałbym folii flex, bo pod szelkami potrafi pękać i wycierać się punktowo. Jeśli logo musi być dokładnie tam, gdzie idą szelki, można rozważyć mniejszy nadruk wyżej na karku albo przesunięcie go poza linie tarcia. Te koszule będą prane przemysłowo czy normalnie w pralce?
Kuba_92 2026-09-03 18:22
Przy takim tarciu bardziej patrzyłbym w stronę haftu na piersi albo sitodruku z dobrze utwardzoną farbą, bo folie termotransferowe potrafią szybciej łapać przetarcia pod pasem i szelkami. A ten duży nadruk na plecach wypada dokładnie pod szelkami, czy raczej niżej?
PaulinaFit 2026-09-03 19:16
U nas przy podobnym użytkowaniu najlepiej przeżył haft na piersi, a na plecach sitodruk, ale bez pakowania logo dokładnie tam, gdzie idą szelki. Jak pas i szelki trą codziennie po tym samym miejscu, to każdy nadruk prędzej czy później dostanie po głowie.
KamilKaptur 2026-09-08 10:37
A jak te koszule będą prane i suszone, normalnie w pralni firmowej czy każdy ogarnia swoje? Przy szelkach i pasie kluczowe może być nie tylko samo logo, ale też miejsce nadruku, bo tarcie na łopatkach albo przy linii pasa potrafi szybko zajechać nawet solidne wykonanie. Dobrze byłoby też wiedzieć, czy to ma być bardziej elastyczny nadruk, czy może wchodzi w grę haft na małym logo i inna technika na plecy. Jak często ekipa realnie nosi pas narzędziowy na tej koszuli?