OlekCasual
—
2026-08-31 18:56
Najczęściej taki rozporek rozchodzi się nie przez samo odszycie, tylko przez napięcia w tyle spódnicy: za mały luz na biodrach/pośladkach, zbyt mocne taliowanie albo brak podkrojenia i podtrzymania w okolicy końca rozporka. Przy tkaninie z elastanem dochodzi jeszcze to, że na stole wygląda grzecznie, a w ruchu materiał pracuje i ciągnie dokładnie w tym miejscu. Sprawdziłabym też, czy zapasy rozporka są dobrze podklejone i czy dół nie jest za sztywny albo przeciwnie, zbyt miękki, bo oba warianty potrafią go wykręcać. Czy problem pojawia się na wszystkich rozmiarach, czy głównie na jednym konkretnym?
MirellaLook
—
2026-08-31 19:19
Odpowiedź do: OlekCasual
OlekCasual dobrze to ujął, bo przy ołówkowej spódnicy tył często „pracuje” dużo mocniej niż widać na stole. Sprawdziłabym przede wszystkim, czy na wysokości pośladków nie brakuje luzu i czy szew środkowy tyłu nie jest ciągnięty w dół albo na boki, bo wtedy rozporek będzie się rozchylał nawet przy ładnym odszyciu. Przy elastanie dochodzi jeszcze kwestia podklejenia okolicy rozporka i ustabilizowania końca rozcięcia, żeby materiał nie rozciągał się podczas chodzenia. Czasem pomaga też minimalna korekta kąta tyłu przy rozcięciu, bo zbyt prosto poprowadzony rozporek potrafi odstawać na sylwetce. Czy problem pojawia się na każdej osobie mierzącej, czy głównie przy konkretnym typie sylwetki?
IzaDzianina
—
2026-08-31 19:43
Odpowiedź do: OlekCasual
OlekCasual dobrze tropi, bo jeśli na płasko jest równo, a na ciele tył zaczyna pracować, to raczej coś ciągnie wyżej niż sam rozporek jest źle odszyty. Sprawdzałaś na przymiarce, czy przy siadaniu i kroku nie robi się napięcie na linii bioder albo tuż nad końcem rozporka?
Karina_93
—
2026-08-31 20:07
To często nie jest kwestia samego odszycia, tylko napięć w tyle spódnicy: za mały luz na biodrach/pośladkach albo za wąski dół powoduje, że rozporek pracuje przy chodzeniu i zaczyna się otwierać. Sprawdź też, czy zapasy przy rozporku są dobrze podklejone i czy linia środka tyłu nie została lekko wyciągnięta przy prasowaniu albo szyciu, bo przy tkaninie z elastanem łatwo to złapać. Pomaga próbka na konkretnej sylwetce: zobaczyć, czy problem znika po dodaniu 0,5-1 cm luzu w tyle albo po minimalnym pogłębieniu zaszewki/zmianie podkroju. A rozporek robisz klasyczny zakładany, czy tylko rozcięcie z odszyciem?
GosiaLook
—
2026-09-11 14:38
Odpowiedź do: Karina_93
Karina dobrze to ujęła, ja też bym najpierw szukała przyczyny w tym, jak tył pracuje na sylwetce, a nie tylko w samym rozporku. Przy ołówkowej spódnicy nawet małe ciągnięcie na pośladkach albo zbyt mocno zwężony dół potrafi rozepchnąć rozporek przy kroku, mimo że na stole wszystko wygląda idealnie. Sprawdziłabym jeszcze, czy podklejenie nie jest zbyt miękkie do tej tkaniny i czy po prasowaniu rozporek nie dostał lekkiego naciągnięcia po skosie. A ten problem wychodzi na każdej sylwetce, czy tylko na jednej konkretnej przymiarce?
AdaHaft
—
2026-09-01 08:56
U mnie takie rozchodzenie rozporka zwykle wychodziło nie od samego odszycia, tylko od pracy materiału na pupie i w kroku podczas chodzenia. Sprawdziłabym, czy tył nie jest za mocno dopasowany na linii bioder/pośladków i czy zapas rozporka nie jest zbyt miękki albo za słabo podklejony, bo wtedy na stole wygląda ładnie, a na ciele zaczyna żyć własnym życiem. Przy garniturowej z elastanem pomaga też sprawdzenie kierunku rozciągliwości i tego, czy środek tyłu nie został lekko wyciągnięty przy prasowaniu albo szyciu. Masz tam klasyczny rozporek na zakładkę czy tylko pęknięcie w szwie środka tyłu?
MichalKroj
—
2026-09-01 08:57
To często nie jest kwestia samego odszycia, tylko tego, że rozporek pracuje inaczej na ciele niż na płasko. Przy ołówkowej spódnicy tył mocno dostaje naprężenie przy kroku, szczególnie jeśli model jest dość wąski na biodrach, udach albo ma za mało luzu na siedzeniu. Sprawdziłabym najpierw, czy szew tyłu nie ciągnie się w dół i czy linia środka tyłu na sylwetce zostaje pionowa, bo jeśli ucieka, rozporek będzie się rozchylał mimo ładnego szycia. Druga rzecz to podklejenie: przy garniturowej tkaninie z elastanem sam zapas rozporka potrafi być za miękki albo przeciwnie, usztywniony nie tam gdzie trzeba, i wtedy odgina się jak klapka. Czasem pomaga minimalne pogłębienie zaszewki/wybranie nadmiaru pod pośladkiem albo dodanie odrobiny luzu w obwodzie na wysokości uda, zamiast poprawiania samego rozporka. Zwróciłabym też uwagę, czy dół rozporka nie jest za wysoko zakończony względem długości spódnicy i kroku modelki, bo przy krótszej spódnicy każdy centymetr robi różnicę. Jeśli seria ma iść dalej, dobrze złapać to na próbce po kilku przejściach i siadaniu, nie tylko na manekinie. Czy rozporek jest klasyczny zakładany, czy robiony jako pęknięcie w szwie z odszyciem?
Slawek_86
—
2026-09-01 09:01
A jak masz rozwiązany zapas i podklejenie przy samym rozporku, szczególnie na dole? Brzmi trochę tak, jakby tkanina pracowała na biodrach albo krok był za mały i rozporek dostaje naprężenia przy chodzeniu.
HubertTee
—
2026-09-01 10:43
Miałam podobnie przy ołówkowej z elastycznej garniturówki i u mnie winne było głównie to, że tył pracował na biodrach, a rozporek był odszyty „na płasko”, bez uwzględnienia napięcia na sylwetce. Pomogło lekkie podklejenie zapasów rozporka stabilniejszą wkładką i sprawdzenie, czy szew środkowy tyłu nie ciągnie się już od wysokości pośladków, bo wtedy każdy krok otwiera dół. Czasem też sama długość rozporka jest za mała do kroku i obwodu bioder, szczególnie w krótszej spódnicy. Sprawdzałaś próbkę na osobie w ruchu, czy tylko na manekinie?
Rafal_91
—
2026-09-03 10:32
A jak masz rozwiązany sam rozporek: klasyczny zakładany, z podkrojem, czy tylko rozcięcie z odszyciem? Bo jeśli na stole leży równo, a na ciele zaczyna się otwierać, to może być kwestia napięcia na linii bioder/pośladków albo za małego luzu kroku w tyle. Przy elastanie czasem też wychodzi, że tkanina pracuje inaczej po długości niż po szerokości i tył zaczyna “ciągnąć” rozporek przy chodzeniu. Masz zdjęcie na sylwetce albo informację, czy problem pojawia się na wszystkich rozmiarach, czy tylko na jednym?