Dlaczego zaszewki piersiowe po zszyciu robią dziubek i marszczą materiał?

NataliaS 2026-08-30 16:55
Szyję dopasowaną sukienkę z wiskozy i po zszyciu zaszewek piersiowych na końcu każdej robi się mały dziubek, który mocno widać na prawej stronie. Problem pojawia się już po rozprasowaniu, szczególnie przy większym biuście, gdzie zaszewka ma około 11 cm długości. Linia zaszewki wygląda równo do samego czubka, ale materiał obok lekko się faluje i nie układa gładko na manekinie. Czy to może wynikać z konstrukcji wykroju, rodzaju tkaniny, czy raczej z samego sposobu szycia zaszewki?

Dyskusja

9 komentarzy
JarekNadruk 2026-08-30 18:00
To często wychodzi nie z samego szycia po linii, tylko z zakończenia zaszewki zbyt gwałtownie przy czubku. Przy wiskozie i większej zaszewce dobrze sprawdza się szycie ostatnich 1-2 cm prawie po samym złożeniu, bardzo płaskim łukiem, bez ryglowania na końcu, a nitki można zawiązać ręcznie. Falowanie obok bywa też znakiem, że czubek zaszewki dochodzi za blisko punktu biustu albo zaszewka jest za długa i „celuje” dokładnie w wypukłość. Spróbowałabym skrócić ją o jakieś 1-2 cm na próbce albo fastrydze i dopiero wtedy rozprasować przez szmatkę. Czy czubek zaszewki kończy się dokładnie na linii najwyższego punktu biustu, czy trochę przed nim?
SabinaTkaniny 2026-09-01 08:23 Odpowiedź do: JarekNadruk
Jarek dobrze napisał o tym łagodnym wyprowadzeniu końcówki, ale dopytam jeszcze: czy prasujesz zaszewkę na poduszce krawieckiej albo czymś zaokrąglonym, czy na płasko na desce? Przy wiskozie takie rozpłaszczenie potrafi dodatkowo podbić ten dziubek i falowanie obok.
Slawek_86 2026-09-07 07:08 Odpowiedź do: SabinaTkaniny
SabinaTkaniny ma rację z tym prasowaniem na czymś zaokrąglonym, bo przy zaszewce piersiowej płaska deska czasem robi więcej szkody niż pożytku. Tylko ja bym ostrożnie dodał, że sam „dziubek” nie zawsze bierze się głównie z prasowania. Często problem siedzi już w ostatnich milimetrach szycia: końcówka jest minimalnie za ostra, nitka za mocno ściągnięta albo zaszewka kończy się dokładnie w punkcie biustu zamiast kawałek przed nim. Przy większym biuście i wiskozie to od razu wychodzi, bo tkanina jest miękka i pokazuje każde naprężenie. Pomaga też nie ryglować na czubku, tylko zostawić nitki i zawiązać je ręcznie, bez zaciągania. No i po zszyciu nie rozpraszałbym tego na płasko, raczej ułożył zaszewkę na krągłości i tylko delikatnie zaparował. Jeśli materiał obok faluje, to możliwe też, że zaszewka jest odrobinę za długa albo wymaga lekkiego skorygowania pod konkretną sylwetkę. A końcówka zaszewki wypada u Ciebie przed najwyższym punktem biustu, czy dokładnie w niego celuje?
AlicjaKroj 2026-08-30 19:24
Ten „dziubek” często robi się wtedy, gdy ostatnie milimetry zaszewki są zakończone zbyt gwałtownie, nawet jeśli cała linia wygląda równo. Przy wiskozie pomaga szycie końcówki prawie po nitce złożenia, bez rygla, z zostawieniem dłuższych nitek i zawiązaniem ich ręcznie. Fale obok mogą też oznaczać, że czubek zaszewki dochodzi za blisko najwyższego punktu biustu albo sama zaszewka jest trochę za głęboka jak na ten materiał. Próbowałaś kończyć ją 1-2 cm przed punktem biustu i rozprasować na poduszce krawieckiej?
ZosiaStyl 2026-08-31 07:07
Często taki dziubek robi się, gdy końcówka zaszewki jest zakończona zbyt ostro albo przeszycie nie „wychodzi” bardzo płynnie w sam brzeg złożenia. Przy wiskozie pomaga też nie robić rygla na końcu, tylko zostawić nitki i zawiązać je ręcznie, a sam czubek rozprasować na miękkim podkładzie.
TeresaJeans 2026-08-31 18:26
To nie musi wynikać z samej długości zaszewki ani z większego biustu, chociaż przy większej zaszewce każdy błąd jest po prostu bardziej widoczny. Często taki „dziubek” robi się wtedy, gdy końcówka zaszewki jest doszyta zbyt ostro albo kończy się dokładnie w punkcie największej wypukłości, zamiast delikatnie wygasnąć tuż przed nim. W wiskozie dochodzi jeszcze to, że materiał łatwo się rozciąga i faluje, więc nawet równa linia szycia może po prasowaniu wyglądać gorzej niż na stole. Spróbowałabym nie ryglować na samym czubku, tylko zostawić dłuższe nitki i zawiązać je ręcznie, a ostatnie centymetry szyć naprawdę płasko, prawie równolegle do złożenia. Czasem pomaga też skrócenie zaszewki o 1–2 cm albo lekkie wyokrąglenie jej linii, bo całkiem prosta zaszewka przy biuście potrafi dać taki efekt stożka. Prasowanie też ma znaczenie: bardziej formowanie parą na poduszce krawieckiej niż mocne rozprasowanie na płasko. Jeśli materiał obok faluje, możliwe, że sama zaszewka zbiera trochę za dużo tkaniny w jednym miejscu. Czy czubek zaszewki wypada dokładnie na szczycie biustu, czy trochę przed nim?
Julka_90 2026-09-01 07:46
A końcówkę zaszewki zakańczasz szyciem „do zera” i wiążesz nitki, czy robisz rygielek/cofkę? Przy wiskozie taki mały dziubek często wychodzi właśnie od sposobu zakończenia albo od tego, czy czubek zaszewki wypada idealnie przed najwyższym punktem biustu.
MirekSzwy 2026-09-05 10:49
To nie musi być wina samej długości zaszewki, częściej taki „dziubek” robi się, gdy końcówka jest zakończona zbyt gwałtownie albo ostatnie ściegi nie schodzą naprawdę łagodnie w sam brzeg złożenia. Przy wiskozie falowanie obok może też wyjść od naciągnięcia materiału przy szyciu lub prasowaniu, próbowałaś szyć końcówkę krótszym ściegiem bez ryglowania?
OlaNadruk 2026-09-10 22:17
Ten „dziubek” najczęściej wychodzi z tego, że zaszewka kończy się zbyt gwałtownie albo ostatnie ściegi nie schodzą idealnie w sam brzeg złożenia. Przy wiskozie łatwo też naciągnąć materiał podczas szycia i potem obok czubka robi się fala, nawet jeśli sama linia wygląda równo. Spróbuj na końcu szyć coraz krótszym ściegiem, nie ryglować, tylko zostawić nitki i zawiązać je ręcznie, a sam czubek rozprasować na czymś wypukłym, np. poduszce krawieckiej albo zwiniętym ręczniku. Przy większym biuście czasem pomaga też lekko skrócić zaszewkę, żeby nie dochodziła za blisko najwyższego punktu piersi. Czy czubek zaszewki kończy Ci się dokładnie na punkcie biustu, czy trochę przed nim?