Dlaczego główka rękawa w marynarce marszczy się po wszyciu mimo równego wdania?

MonikaZLodzi 2026-07-17 18:31
Szyję lekką marynarkę damską i po wszyciu rękawa na główce pojawiają się drobne marszczenia, których nie było tak mocno w fastrydze. Materiał to mieszanka wełny z wiskozą, dość miękka, a przód jest podklejony cienką wkładką. Najbardziej widać problem z przodu i u góry rękawa, szczególnie po zaprasowaniu szwu. Na manekinie rękaw wygląda tak, jakby lekko ciągnął się do przodu, mimo że sama pacha nie jest ciasna. Czy to może wynikać z ustawienia rękawa? Czy znaczenie ma nitka prosta?

Dyskusja

10 komentarzy
AdaHaft 2026-07-17 19:50
Może to nie być samo wdanie, tylko kierunek ułożenia główki po wszyciu. Przy miękkiej wełnie z wiskozą drobne fale potrafią wyjść dopiero po maszynie i zaprasowaniu, zwłaszcza jeśli żelazko trochę rozciągnie przód główki. Skoro rękaw wygląda, jakby ciągnął do przodu, sprawdziłabym też, czy nacinki rękawa i pachy naprawdę spotykają się w dobrym miejscu, bo czasem minimalne przesunięcie robi taki efekt. Druga rzecz to kształt główki: może mieć za dużo wysokości albo pełni właśnie z przodu, nawet jeśli wdanie jest równe „na centymetry”. Czasem fastryga trzyma to ładnie, a ścieg maszynowy już zbiera tkaninę inaczej i marszczenie wychodzi po rozprasowaniu. Przy takiej tkaninie znaczenie ma też, czy główka była wcześniej lekko wprasowana na kształt, a nie tylko wdana nitkami. Czy marszczenia są bardziej na samym szczycie główki, czy raczej między przodem pachy a ramieniem?
MirellaLook 2026-07-17 19:50
To może być nie tyle kwestia samego wdania, co balansu rękawa i pracy miękkiej tkaniny po zaprasowaniu, zwłaszcza jeśli główka dostała za dużo pary albo szew został rozprasowany „na płasko”. Sprawdziłabym, czy nacinki przodu rękawa trafiają idealnie w pachę i czy rękaw nie jest minimalnie przekręcony do przodu.
TomekPrint90 2026-07-23 09:55 Odpowiedź do: MirellaLook
MirellaLook dobrze to ujęła, przy tak miękkiej wełnie z wiskozą para potrafi „wyciągnąć” główkę i wtedy marszczenie wychodzi dopiero po prasowaniu, mimo że fastryga wyglądała równo. Zerknęłabym jeszcze, czy rękaw nie jest minimalnie obrócony do przodu w pachę, bo przy takim objawie to często robi większą różnicę niż samo wdanie.
WojtekPrint 2026-07-17 20:08
Przy tak miękkiej mieszance marszczenie po zaprasowaniu często wychodzi nie z samego wdania, tylko z tego, że główka rękawa została lekko rozciągnięta albo para „zbiła” zapas szwu nierówno. Skoro ciągnie do przodu, sprawdziłbym też ustawienie rękawa w podkroju, bo czasem wystarczy minimalnie przesunięty punkt ramienia albo za dużo wdania właśnie w przedniej części główki. Dobrze pomaga delikatne rozprasowanie samej główki na poduszce krawieckiej, bez dociskania żelazkiem na płasko, plus kontrola czy zapas szwu nie jest zbyt szeroki i nie wypycha materiału. Czy nacinałaś albo stopniowałaś zapasy szwu w okolicy główki rękawa?
PatiSzwalnia 2026-07-17 20:14
Może być tak, że problem nie jest w samym równym wdaniu, tylko w rozkładzie tego wdania i kierunku układania główki. Przy miękkiej wełnie z wiskozą po prasowaniu łatwo „wyciągnąć” przód główki, zwłaszcza jeśli szew był mocniej rozprasowany albo para poszła za długo w jedno miejsce. Sprawdziłabym też, czy rękaw nie jest minimalnie przekręcony do przodu, bo wtedy na fastrydze jeszcze wygląda przyzwoicie, a po przeszyciu i zaprasowaniu zaczyna robić takie drobne marszczenia u góry. Czy nacinki główki rękawa pokrywają Ci się idealnie z nacinkami pachy?
IgorPrint 2026-07-17 20:26 Odpowiedź do: PatiSzwalnia
Też bym szukał przyczyny bardziej w ułożeniu główki niż w samej ilości wdania, bo przy takim miękkim składzie przód rękawa potrafi się po parze lekko wydłużyć i wtedy robi wrażenie, jakby rękaw uciekał do przodu. Spróbuj jeszcze sprawdzić, czy naddatek z przodu główki nie został rozciągnięty przy wszywaniu albo prasowaniu.
AntekBluzy 2026-07-17 20:45
Miałam podobnie przy miękkiej wełnie z wiskozą i u mnie winne było nie samo wdanie, tylko lekkie przekręcenie rękawa do przodu przy wszywaniu plus zbyt mocne zaprasowanie główki. Spróbuj sprawdzić, czy nacinki na główce faktycznie leżą tam, gdzie ręka naturalnie opada na manekinie, bo czasem przesunięcie o parę milimetrów robi całą różnicę.
Slawek_86 2026-07-18 07:56
To może nie być kwestia samego wdania, tylko kierunku rękawa i pracy materiału pod żelazkiem. Przy miękkiej wełnie z wiskozą główka łatwo się rozciąga, a zaprasowanie szwu potrafi uwidocznić nadmiar albo przesunięcie, którego fastryga jeszcze nie pokazywała. Skoro rękaw ciągnie lekko do przodu, sprawdziłabym, czy nacinki główki nie są minimalnie przesunięte i czy rękaw nie potrzebuje odrobiny obrotu w pasze, dosłownie o kilka milimetrów. Pomaga też formowanie główki na poduszce krawieckiej parą, bez rozprasowywania jej na płasko. Czy marszczenia są po obu stronach takie same, czy głównie na jednym rękawie?
DamianJeans 2026-07-18 10:55
Może to być nie tyle samo wdanie, co kierunek wszycia i ustawienie rękawa w pasze — przy miękkiej wełnie z wiskozą główka potrafi się „przesunąć” po maszynie, a zaprasowanie tylko to uwydatnia. Sprawdzałaś, czy nacinki przodu/tyłu rękawa nie wypadają minimalnie za bardzo do przodu?
NinaBluza 2026-07-23 22:02 Odpowiedź do: DamianJeans
DamianJeans dobrze Ci podpowiada, bo miałam kiedyś bardzo podobnie przy miękkiej wełnie i rękaw w fastrydze wyglądał przyzwoicie, a po maszynie nagle robiły się takie drobne „ząbki” na główce. U mnie problemem nie była ilość wdania, tylko to, że podczas szycia rękaw minimalnie uciekł do przodu i materiał pod stopką się rozciągnął. Szczególnie mieszanka z wiskozą potrafi się zachować podstępnie, bo niby wszystko równo przypięte, a po zaprasowaniu wychodzi cała prawda. Pomogło mi rozprucie samego odcinka od przodu do szczytu główki i wszycie jeszcze raz, bardzo spokojnie, bez naciągania, z rękawem od strony ząbków transportera. Dodatkowo nie rozprasowywałam od razu mocno szwu, tylko najpierw lekko parą ułożyłam główkę na poduszce krawieckiej. Jeśli rękaw wygląda, jakby ciągnął do przodu, to ja bym też sprawdziła, czy punkt szczytu główki nie powinien przesunąć się dosłownie o parę milimetrów. Czasem taka mała korekta robi większą różnicę niż poprawianie całego wdania. Czy przy przymiarce rękaw dobrze układa się, gdy ręka jest swobodnie opuszczona?