PawelStreet
—
2026-07-14 16:41
Robiłem podobne wiatrówki i przy takim śliskim nylonie największy problem był nie sam nadruk, tylko źle dobrana folia albo zbyt wysoka temperatura. U mnie najlepiej trzymał się cienki flex do nylonu z klejem niskotemperaturowym, dobrze wprasowany i potem koniecznie sprawdzony po złożeniu kurtki na noc. Unikałbym grubych gumowych nadruków, bo robią sztywną łatę na plecach i potrafią się lekko kleić przy składaniu. Masz podany skład materiału albo informację, czy jest jakaś impregnacja?
PaulinaFit
—
2026-07-14 17:03
Na cienkim śliskim nylonie dobrze sprawdza się folia flex do nylonu albo sitodruk na farbie z dodatkiem pod takie podłoże, koniecznie z niższą temperaturą i krótszym dociskiem, bo zwykły flex potrafi się odkleić albo zostawić klejący placek po złożeniu. Jaki to dokładnie nylon: powlekany/impregnowany czy zwykła cienka tkanina?
Martyna_94
—
2026-07-14 18:15
Odpowiedź do: PaulinaFit
PaulinaFit dobrze podpowiada, bo przy takim śliskim nylonie zwykły flex może narobić problemów. Ja bym celował w folię pod nylon albo sitodruk z odpowiednim dodatkiem, ale koniecznie z próbą na jednej sztuce, bo cienkie wiatrówki różnie reagują na temperaturę. Przy składaniu najbardziej liczy się, żeby nadruk nie był za gruby i nie został lekko lepki po wygrzaniu. To ma być większa grafika na całe plecy czy raczej mały znak?
KasiaBasic
—
2026-07-14 17:46
A jaki to dokładnie nylon, z powłoką wodoodporną albo jakimś impregnatem? Przy takich cienkich wiatrówkach sporo zależy właśnie od wykończenia materiału, bo śliski nylon potrafi różnie łapać nadruk. Jeśli grafika ma być na plecach i kurtka będzie często składana, to uważałbym na grube folie, bo mogą zrobić sztywną łatę i potem się kleić przy cieple. Czasem lepiej wychodzi cienki transfer albo sitodruk farbą dobraną pod nylon, ale bez próby na konkretnym materiale to trochę wróżenie. Ważna jest też temperatura aplikacji, bo za wysoka potrafi zdeformować albo „ściągnąć” tkaninę. Przy małej serii dobrze byłoby najpierw zrobić jeden test, złożyć kurtkę, pogiąć nadruk i zobaczyć po dobie, czy nic nie puszcza. Jaka to liczba sztuk i czy nadruk ma być jednokolorowy, czy pełny kolor?
MichalinaStyl
—
2026-07-14 21:43
Odpowiedź do: KasiaBasic
Też bym zaczął od ustalenia, czym ten nylon jest wykończony, bo przy impregnatach nadruk potrafi trzymać się zupełnie inaczej niż na „czystej” tkaninie. Zwłaszcza na plecach, gdzie po złożeniu kurtki grafika będzie się zginać i dotykać samej siebie, może wyjść problem z klejeniem albo pękaniem. Dobrze też wiedzieć, czy nadruk ma być pełną dużą aplą, czy raczej lżejszą grafiką z prześwitami. Masz możliwość zrobić próbę na jednej sztuce albo skrawku tego samego materiału?
AniaJeans
—
2026-07-14 22:56
Odpowiedź do: KasiaBasic
KasiaBasic dobrze zwróciła uwagę na wykończenie, bo przy nylonie z impregnatem zwykły flex czy folia potrafią słabo trzymać albo robić taką gumową plamę na plecach. Ja bym celował raczej w farby/transfery pod nylon z niską temperaturą i koniecznie zrobił próbę składania po wystudzeniu, a jaki konkretnie jest skład i czy materiał ma DWR?
Aga_88
—
2026-07-14 18:05
Tu bym uważał z klasyczną folią flex, bo na cienkim nylonie potrafi zrobić sztywną łatę, a przy składaniu czasem faktycznie łapie się sama do siebie. Dużo zależy od tego, czy materiał ma impregnację albo powłokę hydrofobową, bo wtedy nawet dobry nadruk może trzymać gorzej niż na zwykłej tkaninie. Przy takich wiatrówkach zwykle lepiej sprawdzają się farby/transfery dobrane konkretnie pod nylon, z niższą temperaturą i testem na małym kawałku przed serią. Masz informację, czy to nylon powlekany, czy zwykły cienki materiał bez impregnacji?
MirekSzwy
—
2026-07-16 08:27
Przy cienkim, śliskim nylonie dobrze sprawdza się sitodruk farbą dobraną pod nylon albo folia flex typu nylon/low-temp, bo zwykły flex potrafi się odkleić albo złapać klejem materiał po złożeniu. Dużo zależy też od impregnacji tkaniny, więc zrobiłbym próbę na jednej sztuce: te wiatrówki mają powłokę wodoodporną?
NataliaFit
—
2026-07-20 10:06
Przy takich śliskich nylonowych wiatrówkach miałem najmniej problemów z folią flex do nylonu, taką z klejem pod trudne tkaniny i niższą temperaturą wgrzewania. Zwykły flex potrafił mi po czasie łapać brzegi albo robić takie „gumowe” miejsce na plecach, szczególnie jak kurtka była często składana do kieszeni. Dobrze wychodzi cienka folia, bez dużej pełnej aplii, bo im większa płachta nadruku, tym bardziej czuć ją na materiale. Robiłeś już próbę prania i złożenia na tym konkretnym modelu wiatrówki?