Dlaczego dół spódnicy z półkoła po podłożeniu faluje i wychodzi nierówno?

MonikaZLodzi 2026-07-10 08:31
Szyję spódnicę z półkoła z cienkiej wiskozy i po podwinięciu dołu na 1 cm zaczęły pojawiać się fale głównie po bokach. Na stole krawędź wygląda w miarę równo, ale po powieszeniu na manekinie jedna strona wychodzi około 2 cm dłuższa. Problem zauważyłam dopiero po zaprasowaniu i przeszyciu podłożenia, wcześniej materiał układał się poprawnie. Czy to bardziej kwestia krojenia po skosie, rozciągnięcia tkaniny podczas szycia, czy błędu przy wyrównywaniu dołu?

Dyskusja

10 komentarzy
MichalKroj 2026-07-10 09:24
To raczej typowe rozciągnięcie wiskozy po skosie, szczególnie w półkole po bokach, a podwinięcie i prasowanie mogły to tylko utrwalić. Dałabym spódnicy powisieć dobę na manekinie, potem wyrównała dół już „z wiszącego” i dopiero wtedy zrobiła węższe, delikatnie wprasowane podłożenie.
OliwiaLook 2026-07-10 09:48 Odpowiedź do: MichalKroj
Zgadzam się z MichalKroj, przy półkolu z cienkiej wiskozy boki bardzo łatwo „puszczają” po skosie, a zaprasowanie i przeszycie mogło już tę różnicę utrwalić. Ja bym odpruła dół, dała spódnicy spokojnie odwisieć na manekinie, wyrównała linię dołu dopiero w zwisie i zrobiła możliwie wąskie podłożenie.
Ola_91 2026-07-14 17:37 Odpowiedź do: MichalKroj
MichalKroj dobrze to ujął, przy wiskozie i półkole boki potrafią się wyciągnąć dopiero po czasie, nawet jeśli na stole wszystko wyglądało równo. Miałam podobnie przy cienkiej tkaninie, po zaprasowaniu podłożenia fale zrobiły się jeszcze bardziej widoczne, bo materiał jakby zapamiętał to rozciągnięcie. Ja bym teraz spruła dół, dała spódnicy spokojnie powisieć, wyrównała ją już na manekinie i dopiero wtedy zrobiła bardzo wąskie podłożenie, bez mocnego ciągnięcia przy szyciu. Czy podłożenie prasowałaś z parą?
GosiaLook 2026-07-10 09:57
To raczej klasyka przy półkole i cienkiej wiskozie: boki pracują po skosie, mogły się lekko wyciągnąć przy prasowaniu i szyciu, a podwinięcie 1 cm na łuku też potrafi zrobić fale, jeśli nie było wcześniej „odwiszenia” i wyrównania dołu na manekinie. Czy dół wisiał dobę przed podłożeniem?
PiotrekFlex 2026-07-10 10:13
To brzmi bardzo typowo dla półkoła z cienkiej wiskozy, zwłaszcza tam, gdzie dół wypada bardziej po skosie i materiał po podwinięciu jeszcze się „wyciąga”. Samo zaprasowanie i przeszycie 1 cm mogło też lekko rozciągnąć krawędź, stąd fale po bokach i różnica po zawieszeniu. Ja bym najpierw odpruła dół, powiesiła spódnicę na manekinie na dzień lub dwa, potem wyrównała długość już w zwisie i dopiero podłożyła bardzo wąsko albo zrobiła lamówkę/rolowany brzeg. Czy przed podwijaniem spódnica wisiała jakiś czas na manekinie?
EwaBasic 2026-07-10 12:51 Odpowiedź do: PiotrekFlex
PiotrekFlex dobrze to ujął, przy półkole z wiskozy takie niespodzianki po bokach są dość częste, bo tam nitka pracuje inaczej i dół potrafi opaść dopiero po czasie albo po prasowaniu. Ja bym spruła podłożenie, odwiesiła spódnicę na manekinie przynajmniej na dobę, potem wyrównała dół już na wisząco i dopiero wtedy podkładała ponownie. Przy cienkiej wiskozie lepiej sprawdza się bardzo wąskie podwinięcie albo mereżka/rolowany brzeg, bo pełny 1 cm czasem robi zbyt sztywną i rozciągniętą krawędź. Czy dół był wyrównywany po odwieszeniu materiału przed szyciem?
BartekStreet 2026-07-10 15:54
To brzmi jak typowe zachowanie półkoła z cienkiej wiskozy, szczególnie tam, gdzie dół wypada bardziej po skosie i materiał potrafi się wyciągnąć już od prasowania albo samego szycia. Podwinięcie na 1 cm przy łuku też łatwo robi fale, bo nadmiar obwodu nie ma się gdzie schować, zwłaszcza jeśli było mocno zaprasowane lub lekko naciągane pod stopką. Ja bym spruła dół, dała spódnicy powisieć dobę na manekinie/wieszaku, potem wyrównała linię dołu już „z wiszącego” i dopiero podłożyła wężej, np. rolowanym albo bardzo wąskim podwinięciem. Czy dół był przed szyciem stabilizowany fastrygą albo szyty od razu z podwijaniem pod stopką?
KamilKaptur 2026-07-10 17:12
Przy cienkiej wiskozie i półkole to może być miks obu rzeczy: skos trochę „puścił”, a przy zaprasowaniu albo szyciu podłożenia dół mógł się jeszcze delikatnie rozciągnąć. Boki zwykle reagują najmocniej, bo tam nitka idzie bardziej po skosie, więc po powieszeniu różnice potrafią wyjść dopiero wtedy. Jeśli wcześniej wyglądało dobrze, to podejrzewałabym też, że przeszycie lekko ściągnęło albo rozciągnęło krawędź. Czy spódnica wisiała przed podłożeniem chociaż dobę na manekinie albo wieszaku?
AlicjaKroj 2026-07-10 19:46
Przy półkole z cienkiej wiskozy to bardzo często wychodzi od skosu, bo boki potrafią się wyciągnąć dopiero po podłożeniu, prasowaniu i chwili wiszenia. Ten 1 cm też może robić fale, jeśli zapas jest trochę „wpychany” na łuku albo przeszyty z lekkim naciąganiem materiału. Ja bym spruła dół, zostawiła spódnicę na manekinie na dobę, wyrównała długość już w zwisie i dopiero wtedy podłożyła wężej albo zrobiła mereżkę/rolowany brzeg. Prasowanie raczej delikatnie, bez rozciągania boków, bo wiskoza łatwo zapamiętuje takie wygibasy. Czy dół był wyrównywany po odwieszeniu spódnicy przed szyciem?
MartaKolor 2026-07-20 10:09
To raczej nie musi oznaczać błędu w krojeniu, tylko typowe zachowanie półkoła, zwłaszcza z cienkiej wiskozy. Boki wypadają bardziej po skosie i potrafią się wyciągnąć dopiero po zaprasowaniu, szyciu albo po prostu po odwieszeniu, więc te 2 cm różnicy nie są niczym dziwnym. Fale mogły też wyjść od zbyt szerokiego podwinięcia jak na łuk albo od lekkiego naciągania materiału pod stopką. Ja bym spruła dół, odwiesiła spódnicę na manekinie i dopiero wtedy wyrównała linię dołu na wisząco.