Dlaczego szwy boczne w sukience przekręcają się do przodu po zszyciu?

Anka_92 2026-07-04 06:00
Szyję prostą sukienkę z cienkiej wiskozy i po zszyciu boków zauważyłam, że szwy nie schodzą pionowo w dół. Od linii talii mniej więcej do bioder uciekają do przodu o około 1-1,5 cm, mimo że na stole elementy wyglądały równo. Problem widać dopiero po założeniu sukienki na sylwetkę, szczególnie z jednej strony. Zastanawiam się, dlaczego szwy boczne w sukience przekręcają się po zszyciu i czy to może wynikać z krojenia, formy czy samego materiału?

Dyskusja

3 komentarzy
SandraSzyje 2026-07-04 07:45
To nie musi oznaczać, że źle zszyłaś boki. Przy cienkiej wiskozie często wychodzi dopiero na ciele, że jedna warstwa lekko się naciągnęła przy krojeniu albo szyciu, ewentualnie materiał był minimalnie przekoszony po praniu/suszeniu. Te 1-1,5 cm od talii do bioder może też wynikać z dopasowania do sylwetki, bo szew „szuka” miejsca, gdzie ma mniej napięcia. Sprawdziłabym jeszcze, czy nitka prosta na przodzie i tyle rzeczywiście idzie pionowo po założeniu. Czy sukienka ma zaszewki albo jest krojona całkiem prosto?
AlicjaKroj 2026-07-09 07:54 Odpowiedź do: SandraSzyje
Sandra dobrze to ujęła, tylko dodałabym ostrożnie, że przy wiskozie taki skręt potrafi też wyjść z samego układu nitki prostej albo nierównego rozciągnięcia przodu i tyłu, więc nie zakładałabym od razu błędu w szyciu. Sprawdzałaś po spruciu, czy same wykrojone boki nadal leżą równo na formie?
MaciekCasual 2026-07-04 17:45
Przy cienkiej wiskozie to dość częsty numer, bo materiał potrafi się rozciągnąć albo lekko skręcić już przy krojeniu i potem wychodzi to dopiero na ciele. Jeśli szew ucieka głównie od talii do bioder, możliwe że jedna część została minimalnie naciągnięta podczas szycia, zwłaszcza jeśli szyłaś bok od góry do dołu bez fastrygi albo bez stabilizacji. Druga opcja to krzywo ułożona nitka prosta przy krojeniu, bo wiskoza lubi się przesuwać na stole i wygląda równo, a po podniesieniu już niekoniecznie tak jest. Czasem winny jest też sam wykrój, jeśli przód i tył mają inną równowagę albo sukienka nie ma dość luzu na biodrach i materiał szuka sobie miejsca. Skoro mocniej widać to z jednej strony, sprawdziłabym, czy obie strony były krojone dokładnie w tym samym kierunku i czy szwy nie mają różnej długości po zszyciu. Możesz spróbować spruć ten bok na odcinku talii-bioder, dać sukience chwilę powisieć na wieszaku, potem upiąć szew już na sobie albo na manekinie i dopiero przeszyć po nowej linii. Przy takiej tkaninie pomaga też fastryga albo bardzo delikatne szycie bez ciągnięcia materiału za stopką. Czy przed krojeniem wiskoza była dekatyzowana i równo ułożona po nitce?