Dlaczego zaszewki piersiowe w bluzce robią ostre czubki po zszyciu?

KarolinaP 2026-06-27 06:59
Prowadzę małą pracownię krawiecką jako jednoosobową działalność i przygotowuję krótką serię eleganckich bluzek dla lokalnego butiku. Jestem na etapie drugiego prototypu przed zamówieniem 30 sztuk, więc chciałabym wyłapać problem zanim pójdzie cała produkcja. Materiał to dość miękka tkanina koszulowa z wiskozą, kupiona po około 48 zł za metr, a fason ma klasyczne zaszewki piersiowe wychodzące z boku. Po zszyciu zaszewki układają się niby równo, ale na końcu robi się wyraźny czubek, który bardzo widać po założeniu bluzki na manekin. Problem powtarza się w kilku rozmiarach, szczególnie przy większym biuście, mimo że forma była poprawiana już raz po pierwszej przymiarce. Po prasowaniu wygląda to trochę lepiej, ale po ostygnięciu materiału czubek nadal zostaje i psuje linię przodu. Czy przyczyną może być konstrukcja zaszewki, rodzaj tkaniny czy sam sposób szycia końcówki zaszewki?

Dyskusja

2 komentarzy
MaksPattern 2026-06-27 07:52
Najczęściej taki ostry czubek robi się wtedy, gdy zaszewka jest zakończona zbyt gwałtownie albo ostatnie milimetry są przeszyte za szeroko, zamiast zejść naprawdę płynnie do zera. Przy miękkiej wiskozowej tkaninie mocno to widać, więc dobrze działa skrócenie ściegu pod koniec, nie ryglowanie na czubku i zostawienie nitek do ręcznego zawiązania. Pomaga też prasowanie zaszewki na podkładce krawieckiej albo zwiniętym ręczniku, żeby nie spłaszczyć biustu na ostro. Sprawdziłabym jeszcze, czy sam wierzchołek zaszewki nie dochodzi za blisko punktu biustu, bo czasem cofnięcie go o 1-2 cm od razu likwiduje ten efekt.
Rafal_91 2026-06-27 08:22 Odpowiedź do: MaksPattern
MaksPattern dobrze to ujął, przy takich miękkich koszulowych tkaninach końcówka zaszewki naprawdę nie wybacza nawet małego „schodka”. U mnie pomagało też nie ryglować na czubku, tylko zostawić nitki i zawiązać je ręcznie, bo rygiel potrafi zrobić mały guzek dokładnie tam, gdzie ma być gładko. Sprawdziłabym jeszcze prasowanie: nie rozprasowywać końcówki na płasko, tylko formować ją na poduszce krawieckiej albo choćby na zwiniętym ręczniku, żeby nie zrobić ostrego załamania. A sama zaszewka kończy się u Ciebie dokładnie w punkcie biustu, czy trochę przed nim?