MaksPattern
—
2026-06-27 07:52
Najczęściej taki ostry czubek robi się wtedy, gdy zaszewka jest zakończona zbyt gwałtownie albo ostatnie milimetry są przeszyte za szeroko, zamiast zejść naprawdę płynnie do zera. Przy miękkiej wiskozowej tkaninie mocno to widać, więc dobrze działa skrócenie ściegu pod koniec, nie ryglowanie na czubku i zostawienie nitek do ręcznego zawiązania. Pomaga też prasowanie zaszewki na podkładce krawieckiej albo zwiniętym ręczniku, żeby nie spłaszczyć biustu na ostro. Sprawdziłabym jeszcze, czy sam wierzchołek zaszewki nie dochodzi za blisko punktu biustu, bo czasem cofnięcie go o 1-2 cm od razu likwiduje ten efekt.
Rafal_91
—
2026-06-27 08:22
Odpowiedź do: MaksPattern
MaksPattern dobrze to ujął, przy takich miękkich koszulowych tkaninach końcówka zaszewki naprawdę nie wybacza nawet małego „schodka”. U mnie pomagało też nie ryglować na czubku, tylko zostawić nitki i zawiązać je ręcznie, bo rygiel potrafi zrobić mały guzek dokładnie tam, gdzie ma być gładko. Sprawdziłabym jeszcze prasowanie: nie rozprasowywać końcówki na płasko, tylko formować ją na poduszce krawieckiej albo choćby na zwiniętym ręczniku, żeby nie zrobić ostrego załamania. A sama zaszewka kończy się u Ciebie dokładnie w punkcie biustu, czy trochę przed nim?
AldonaModa
—
2026-06-27 11:41
Odpowiedź do: Rafal_91
Rafał dobrze podpowiada z tym kończeniem bez rygla, bo przy wiskozowej koszulówce nawet małe zgrubienie na samym końcu od razu wychodzi jako czubek. Ja bym jeszcze sprawdził, czy ostatnie 2-3 cm zaszewki są szyte naprawdę płynnie, prawie “w powietrze”, bez nagłego zejścia do krawędzi. Czasem pomaga też lekko skrócić zaszewkę albo przesunąć jej czubek minimalnie obok najwyższego punktu biustu, bo jeśli trafia idealnie w punkt, efekt stożka jest mocniejszy. Po zszyciu dobrze ją rozprasować na poduszce krawieckiej albo zwiniętym ręczniku, bez wciskania żelazkiem samej końcówki. A próbowałaś już szyć końcówkę drobniejszym ściegiem?
FilipStreet
—
2026-06-27 17:01
Najczęściej taki ostry czubek robi się wtedy, gdy zaszewka jest zakończona zbyt gwałtownie albo ostatnie ściegi nie schodzą naprawdę „w nic”. Przy miękkiej wiskozowej tkaninie mocno to widać, więc końcówkę szyłabym dłużej po samej krawędzi złożenia, bez ryglowania, a nitki związała ręcznie. Pomaga też prasowanie zaszewki na poduszce krawieckiej albo na zaokrąglonej formie, żeby nie spłaszczyć biustu na płasko. Sprawdziłabym jeszcze, czy czubek zaszewki nie dochodzi za blisko najwyższego punktu biustu, bo wtedy materiał nie ma gdzie się ułożyć.
OliwiaLook
—
2026-06-30 16:22
Najczęściej takie ostre czubki robią się, gdy końcówka zaszewki jest zakończona zbyt gwałtownie albo zaszewka dochodzi minimalnie za blisko punktu biustu; spróbuj wyprowadzić ostatnie 2-3 cm prawie po nitce, bez ryglowania na końcu, i zostawić nitki do ręcznego związania. Czy po prasowaniu na poduszce krawieckiej czubek dalej tak samo odstaje?