Aga_88
—
2026-06-24 11:32
Przy takim budżecie celowałbym raczej w małą prasę transferową z regulacją temperatury, czasu i docisku niż w typowo przemysłową podklejarkę, bo do odszyć, listew i drobnicy w małej pracowni spokojnie ogarnie temat. Sensowny format to okolice 38x38 albo 40x50 cm, żeby nie męczyć się z przekładaniem elementów co chwilę, ale też żeby sprzęt nie zajął pół stołu. Przy wiskozie i cienkiej bawełnie dużo robi równy docisk i testy na ścinkach, bo czasem ta sama flizelina potrafi inaczej złapać zależnie od temperatury i pary w materiale. Omijałbym najtańsze no-name’y, jeśli mają luźny zawias albo słabo trzymają temperaturę, bo wtedy wraca problem powtarzalności. Masz miejsce na prasę otwieraną do góry, czy raczej musi być wysuwana/swing-away?
PatiSzwalnia
—
2026-06-24 11:57
Odpowiedź do: Aga_88
Aga_88 dobrze Ci podpowiada, bo u mnie w małej pracowni taka prasa transferowa zrobiła większą różnicę niż się spodziewałam. Przy odszyciach i listwach najważniejsze było to, że temperatura i czas są powtarzalne, a nie jak przy żelazku, gdzie raz dociśniesz mocniej, raz słabiej. Mam format 38x38 i do drobnicy jest ok, choć przy dłuższych listwach czasem trzeba przekładać element, więc 40x50 byłoby wygodniejsze, jeśli masz miejsce. Przy cienkiej wiskozie tylko testowałabym na ścinkach, bo nie każda flizelina lubi ten sam docisk i temperaturę. Masz więcej krótkich elementów czy jednak często podklejasz dłuższe listwy?
AsiaSzyje
—
2026-06-24 12:09
U mnie w małej pracowni najlepiej sprawdziła się zwykła płaska prasa transferowa 38x38 cm z regulacją temperatury i docisku, bo przy odszyciach i listwach daje dużo równiej niż żelazko, a w tym budżecie da się już trafić coś sensownego. Przy cienkich tkaninach pilnowałabym głównie stabilnej temperatury i testów na skrawkach, bo za mocny docisk potrafi odbić klejonkę na prawej stronie.
AniaJeans
—
2026-06-24 12:14
Odpowiedź do: AsiaSzyje
Asia dobrze napisała o płaskiej transferowej, u mnie też taki format 38x38 cm był dużym przeskokiem po żelazku, zwłaszcza przy kilku takich samych elementach pod rząd. Przy cienkiej wiskozie i dzianinach bardziej niż sama moc liczy się powtarzalna temperatura, równy docisk i możliwość ustawienia czasu, bo wtedy mniej jest niespodzianek z przebiciem kleju albo odkształceniem materiału. Ja jeszcze używam cienkiego papieru silikonowego między prasą a tkaniną i zawsze robię próbkę na skrawku z tej samej belki. A jakie flizeliny najczęściej stosujesz: tkane, dziane czy zwykłe włókninowe?
RomekTshirt
—
2026-06-24 12:43
Odpowiedź do: AniaJeans
Zgadzam się z kierunkiem, tylko doprecyzowałabym, że przy flizelinie do odzieży nie każda płaska prasa transferowa będzie równie dobra, bo część z nich jest robiona głównie pod nadruki, a nie delikatne tkaniny i klejonki. Przy wiskozie i dzianinach sprawdziłabym przede wszystkim, czy da się sensownie regulować docisk i czas, bo za mocny nacisk albo za wysoka temperatura potrafią więcej popsuć niż poprawić.
BartekStreet
—
2026-06-24 12:23
U mnie w małej pracowni dużo lepiej od żelazka sprawdziła się zwykła płaska prasa termiczna z regulacją temperatury i czasu, taka ok. 38x38 cm. W tym budżecie da się znaleźć coś sensownego, tylko patrzyłabym bardziej na równy docisk i stabilną temperaturę niż na bajery, bo przy cienkiej wiskozie od razu widać, gdy klej złapie nierówno. Do odszyć, listew i małych elementów spokojnie wystarcza, choć przy większych kawałkach trzeba już układać na raty. Jakie największe elementy podklejasz najczęściej?
GrzesiekLook
—
2026-06-24 15:01
A jaki mniej więcej format elementów podklejasz najczęściej i ile sztuk robisz w jednej partii? Bo przy małych odszyciach wystarczy zupełnie inna prasa niż przy dłuższych listwach czy przodach żakietu.
IlonaStyl
—
2026-06-28 10:00
Odpowiedź do: GrzesiekLook
GrzesiekLook dobrze dopytuje, bo u mnie dopiero po policzeniu realnych elementów wyszło, że nie potrzebuję wielkiej prasy, tylko stabilnej i z równym dociskiem. Przy krótkich seriach bluzek i sukienek najczęściej podklejałam odszycia, mankiety, patki i krótsze listwy, więc format około 40x50 cm spokojnie dawał radę, a różnica względem żelazka była ogromna. Przy cienkiej wiskozie i dzianinach bardziej pilnowałabym regulacji temperatury i czasu niż samego rozmiaru, bo za mocny docisk albo za wysoka temperatura potrafią zrobić ślady. Ile sztuk zwykle podklejasz w jednej partii, bardziej 5-10 czy bliżej 30?
LenaModa
—
2026-06-24 18:10
W tym budżecie coś sensownego da się znaleźć, ale dużo zależy od tego, czy bardziej przeszkadza Ci brak stałej temperatury, docisku czy po prostu mała powierzchnia żelazka. Jakie mniej więcej elementy podklejasz najczęściej i w jakim formacie?
DamianJeans
—
2026-06-24 20:36
W tym budżecie raczej nie celowałbym w typową prasę produkcyjną, tylko w solidną małą prasę transferową z równym dociskiem i regulacją temperatury/czasu, bo do odszyć i listew może już dać dużo większą powtarzalność niż żelazko. Pytanie tylko, jakie największe elementy podklejasz, bo od tego mocno zależy sensowny format płyty.