DomiCasual
—
2026-06-23 21:12
To nie musi oznaczać błędu w samym wykroju karczku. Często takie poprzeczne fałdki wychodzą, gdy plecy zostały choć trochę naciągnięte przy wszywaniu albo karczek jest minimalnie krótszy po podklejeniu, prasowaniu czy samym krojeniu. Przy bawełnie też łatwo złapać nierówny transport warstw, szczególnie jeśli szyjesz karczek „kanapką”. Sprawdziłabym, czy linia pleców i karczku po wykrojeniu nadal mają tę samą długość, zanim trafiają pod stopkę. Czy marszczenie pojawia się na całej szerokości pleców, czy bardziej przy ramionach?
DarekNadruk
—
2026-06-23 21:18
Najczęściej takie poprzeczne fałdy robią się wtedy, gdy plecy są minimalnie dłuższe albo szersze na odcinku wszycia niż karczek i przy szyciu ta różnica zostaje „wciśnięta” w szew. Druga częsta sprawa to rozciągnięcie krawędzi karczku albo pleców, szczególnie jeśli tkanina pracuje po lekkim skosie, a potem żelazko jeszcze to utrwali. Sprawdziłabym też, czy naciski stopki nie przesuwają jednej warstwy względem drugiej i czy zapas szwu nie jest zbyt sztywny po zaprasowaniu. Czy marszczenie wychodzi bardziej na środku pleców, czy bliżej pach?
AsiaSzyje
—
2026-06-23 22:43
Odpowiedź do: DarekNadruk
Darek dobrze to ujął, bo przy takiej różnicy nawet 2-3 mm potrafią po zaprasowaniu wyjść jako drobne fałdy pod karczkiem. Ja bym jeszcze sprawdził, czy przy zszywaniu nie ciągniesz jednej warstwy mocniej niż drugiej, bo bawełna potrafi się wtedy lekko przesunąć i na stole wszystko wygląda równo, a po szwie już nie. Czasem pomaga też porównanie samej linii wszycia po wycięciu elementów, nie tylko wykroju papierowego. Czy te fałdy wychodzą na całej szerokości pleców, czy bardziej przy środku albo przy ramionach?