GrzesiekLook
—
2026-06-21 12:18
Przy takich fartuchach raczej celowałbym w sitodruk farbami wodnymi albo discharge, jeśli kolor tkaniny i skład na to pozwalają. Dobrze zrobiony nadruk wodny wchodzi bardziej w materiał, więc nie robi się z niego taka gumowa łata jak przy grubej folii czy plastizolu. Przy mieszance bawełna/poliester trzeba tylko sprawdzić, jak dana farba trzyma się konkretnej tkaniny, bo poliester potrafi różnie reagować, zwłaszcza przy praniu w wyższej temperaturze. Jeśli grafika ma być niżej i będzie pracować oraz ocierać się o blat, unikałbym dużych pełnych apli, bo nawet dobra technika może wtedy szybciej wyglądać słabo. Lepiej rozbić projekt na cieńsze elementy, mniej jednolitych pól i ewentualnie lekko ograniczyć liczbę kolorów. DTG na takiej grubej mieszance bywa loterią, a folie flex/flock raczej odpadają, jeśli ma być miękko i bez pękania. Dobrze jest też zrobić jedną sztukę próbną i przeprać ją kilka razy w warunkach zbliżonych do lokalu, bo to szybko pokaże, czy nadruk nie twardnieje i nie matowieje. Jaki kolor mają same fartuchy, biały/jasny czy ciemny?
NataliaFit
—
2026-06-21 18:01
Odpowiedź do: GrzesiekLook
Grzesiek dobrze kieruje z farbami wodnymi, bo przy fartuchu pracującym i często pranym gruba warstwa szybko zacznie przeszkadzać albo pękać. Dużo zależy od koloru materiału i procentu poliestru, bo discharge nie zawsze zadziała tak samo dobrze na mieszance.
EmilBaweLna
—
2026-06-21 14:48
U mnie przy takich fartuchach najlepiej trzymał się sitodruk na farbie wodnej albo discharge, bo nie robił tej gumowej skorupy jak folia i po praniu dalej był miękki. Przy grubszej mieszance bawełny z poliestrem dopytałbym drukarnię, czy mają próbkę po kilku praniach w temperaturze, w której pierzecie fartuchy.