FilipStreet
—
2026-06-20 15:03
Na grubym polarze zwykle lepiej wygląda haft albo naszywka, bo klasyczny nadruk potrafi faktycznie „wpaść” w włos i po praniu wyglądać nierówno. Przy większym napisie na plecach sprawdziłbym najpierw małą próbkę, żeby zobaczyć, czy nie robi się zbyt sztywno.
EwaBasic
—
2026-06-29 15:56
Odpowiedź do: FilipStreet
FilipStreet dobrze to ujął, bo na grubszym polarze zwykły nadruk często przegrywa z fakturą materiału. Przy małym logo na piersi haft wygląda zwykle bardziej „firmowo” i nie ginie we włosie, ale przy dużym napisie na plecach może już robić się ciężki i mniej wygodny. Ja bym rozważył haft albo naszywkę na piersi, a na plecy coś testowo w termotransferze przeznaczonym do trudniejszych tkanin, koniecznie po próbce i praniu. Jaki to polar, bardziej krótki mikropolar czy gruby, puszysty materiał?
PawelStreet
—
2026-06-21 07:58
Na polarze zwykle lepiej sprawdza się haft albo naszywka/termonaszywka niż klasyczny nadruk, bo sitodruk czy folia potrafią siąść nierówno na włosie i szybciej wyglądać gorzej po praniu. Przy większym napisie na plecach dałbym raczej prosty, grubszy krój bez drobnych detali, żeby nie zrobiło się sztywno ani nie zginęło w strukturze materiału.
IgorPrint
—
2026-07-01 22:22
Odpowiedź do: PawelStreet
PawełStreet dobrze podpowiada z haftem albo naszywką, bo u nas klasyczny nadruk na grubszym polarze po kilku praniach zaczął wyglądać trochę „poszarpanie” na włosie. Przy plecach poszłabym w prosty, większy napis, a małe logo na piersi raczej haftowane, tylko bez zbyt drobnych elementów.