KonradPrint
—
2026-06-10 19:13
Przy takiej małej serii miałam najlepsze doświadczenia z DTF-em, ale tylko dobrze zrobionym, cienką warstwą i na sprawdzonej folii. Na body z cienkiego jerseyu zwykły flex potrafił mi robić właśnie taką „łatę”, szczególnie przy większej grafice na klatce. Sitodruk wychodzi bardzo fajnie w dotyku, zwłaszcza farbami wodnymi, ale przy 25 sztukach czasem robi się mało opłacalny przez przygotowanie sita. DTF po kilku praniach w 40 stopniach trzymał mi się dobrze, pod warunkiem że nie był przegrzany przy wgrzewaniu i grafika nie była wielką pełną plamą koloru. Dobrze też zostawić trochę „oddechu” w projekcie, czyli mniej pełnych powierzchni, więcej przerw albo cieńsze elementy. Na dziecięcych rzeczach unikałabym grubego flexu, bo nawet jeśli wygląda ładnie na początku, to w noszeniu bywa sztywny. Przy single jerseyu koniecznie zrobiłabym jedną próbkę i przeprała ją parę razy przed całą partią. A grafika ma być bardziej jednokolorowa czy z kilkoma kolorami?
MirekSzwy
—
2026-06-10 19:44
Odpowiedź do: KonradPrint
Zgadzam się z KonradPrint, że przy 25 sztukach DTF może mieć sens, ale nie każdy da taki sam efekt na cienkim jerseyu. Jeśli warstwa kleju i farby będzie gruba, to też potrafi wyjść trochę plastikowo, nawet jeśli technicznie nie pęka po praniu. Flex przy takim rozmiarze grafiki faktycznie może być zbyt wyczuwalny, zwłaszcza na body, które ma pracować razem z materiałem. Przy sitodruku efekt bywa bardziej miękki, tylko przy tak małym nakładzie cena i przygotowanie mogą trochę zaskoczyć. Masz grafikę pełną, czy raczej kontur/napis z dużą ilością wolnej przestrzeni?
RenataModa
—
2026-06-11 10:29
Odpowiedź do: KonradPrint
KonradPrint ma rację co do tego, że flex na cienkim jerseyu może wyjść dość „plastikowo”, ale z DTF-em też bym uważał, bo przy grafice 10 x 12 cm potrafi być wyczuwalny, jeśli folia i klej są cięższe. Przy 25 sztukach chyba poprosiłabym wykonawcę o próbkę na tym konkretnym materiale po kilku praniach w 40 stopniach, bo sama nazwa techniki nie daje jeszcze gwarancji miękkości.
MaksPattern
—
2026-06-10 19:28
Przy takiej małej serii i cienkim single jersey celowałbym w DTG albo dobry DTF z miękką folią, bo sitodruk plastizolowy potrafi dać bardziej wyczuwalną „łatkę”, zwłaszcza przy większym kryciu. Dużo zależy też od samej grafiki: czy to ma być pełna plama koloru, czy raczej lekki kontur/napis?
JarekNadruk
—
2026-06-22 18:15
Odpowiedź do: MaksPattern
Też mam podobne odczucia jak MaksPattern, przy body dla dzieci DTG wypadało mi bardziej „w materiale” niż jak naklejona warstwa, ale przy cienkim jerseyu ogromnie dużo robi test na jednej sztuce po kilku praniach. Ta grafika ma być raczej delikatna, z prześwitami, czy pełny kolorowy prostokąt?
UlaSzew
—
2026-06-10 19:55
Przy single jersey i tak małej serii celowałabym raczej w DTF albo sitodruk na bazie wodnej, ale dużo zależy od samej grafiki i wykonawcy. DTF potrafi być trwały w praniu, tylko przy większej pełnej powierzchni może być trochę wyczuwalny, więc lepiej sprawdza się przy lżejszym wzorze bez dużej „plamy”. Sitodruk wodny daje bardziej miękki efekt, bo nadruk mocniej pracuje z dzianiną, ale przy 25 sztukach nie każda drukarnia będzie chciała to robić w sensownej cenie. Masz tam pełny kształt/kolorowy obrazek, czy raczej prosty napis albo kontur?
RomekTshirt
—
2026-06-11 09:31
Przy takiej małej serii nie zakładałabym z góry, że każda folia będzie zła, ale zwykły gruby flex faktycznie może dać efekt sztywnej łatki na cienkim jerseyu. Dużo zależy od konkretnego materiału i farby/folii, bo miękki sitodruk wodny albo dobry DTF potrafią wyjść całkiem elastycznie, ale źle dobrane parametry potrafią zabić nawet dobrą technikę. Ja bym bardziej pilnowała próby na tym samym jerseyu i kilku prań testowych w 40 stopniach niż samej nazwy metody. Ta grafika ma być pełną plamą koloru czy raczej delikatnym konturem/napisem?
RobertSitodruk
—
2026-06-13 13:45
Przy takiej małej serii nie skreślałabym od razu sitodruku, ale na cienkim single jersey dużo zależy od farby i od tego, jak grubo zostanie położona. Klasyczna folia flex może faktycznie dać bardziej „łatę”, zwłaszcza przy większym polu nadruku, więc jeśli zależy Ci na miękkości, szukałabym raczej druku wodnego/pigmentowego albo DTF w cienkiej, dobrze dobranej wersji. Samo hasło techniki nie załatwia sprawy, bo jedna drukarnia zrobi miękki nadruk, a druga podobną metodą położy go ciężko. Masz grafikę raczej jako pełną plamę, czy więcej cienkich linii i pustych przestrzeni?