Kuba_92
—
2026-05-25 20:03
U mnie tak było, gdy za dużo wdania uciekło na przód główki rękawa i szew pachy wyszedł minimalnie za wysoko, na manekinie prawie tego nie było widać, a na ciele od razu ciągnęło. Spróbowałabym jeszcze raz wfastrygować rękaw na osobie i sprawdzić, czy nacinki główki nie przesunęły się względem szwu ramienia i przodu pachy.
UlaSzew
—
2026-05-25 20:30
Odpowiedź do: Kuba_92
Kuba_92 dobrze to ujął, bo takie skośne fałdy z przodu często wychodzą właśnie z przesunięcia wdania albo zbyt wysoko złapanej pachy, mimo że na manekinie wygląda to jeszcze w miarę spokojnie. Sprułabym samą główkę, wfastrygowała rękaw na sylwetce i sprawdziła, czy nacinek przodu rękawa nie uciekł za bardzo do przodu oraz czy pod pachą nie brakuje odrobiny luzu.
Julka_90
—
2026-05-25 20:21
Brzmi, jakby rękaw nie trafił idealnie w balans albo za dużo wdania zebrało się po jednej stronie główki. Manekin często tego nie pokaże, bo nie pracuje jak ciało, więc na sylwetce od razu wychodzi ciągnięcie pod pachą. Spróbowałabym jeszcze raz wfastrygować rękaw na osobie, sprawdzając nacinki przód/tył i czy szew rękawa nie ucieka do przodu. Czy podkrój pachy w marynarce nie jest przypadkiem zbyt niski?
NataliaFit
—
2026-05-26 09:40
Brzmi jak problem z ustawieniem rękawa w podkroju, a nie tylko z samym wdaniem główki — jeśli ciągnie pod pachą na sylwetce, rękaw mógł się lekko obrócić albo pacha jest za nisko/za ciasno. Sprawdzałaś, czy nacinki rękawa i pachy faktycznie spotykają się po założeniu na osobę?
WiktorWear
—
2026-05-26 10:22
Brzmi trochę tak, jakby problem był nie tylko we wdaniu główki, ale też w ustawieniu rękawa względem konkretnej sylwetki. Skoro na manekinie wygląda lepiej, a na osobie od razu ciągnie pod pachą, to możliwe, że rękaw jest minimalnie obrócony albo podkrój pachy nie dogaduje się z ruchem ręki. Te ukośne fałdy z przodu często pokazują, że coś ciągnie w kierunku pachy albo przodu korpusu, a niekoniecznie że samego materiału na główce jest za dużo. Cienka wełna potrafi też zdradzać każde nierówne rozłożenie wdania, zwłaszcza po przeszyciu i zaprasowaniu. Sprawdziłabym jeszcze, czy nacinki na rękawie i pachy faktycznie spotkały się tam, gdzie trzeba, bo małe przesunięcie robi potem duży efekt. No i podszewka też może dokładać napięcia, jeśli jest odrobinę krótsza albo inaczej pracuje pod pachą. A masz możliwość wrzucić zdjęcie na sylwetce z ręką opuszczoną i lekko uniesioną?
SebaMaterial
—
2026-06-01 15:46
Odpowiedź do: WiktorWear
Też bym szła tym tropem, bo przy takim opisie samo wdanie główki może nie być głównym winowajcą. Jeśli na manekinie jest w miarę spokojnie, a na ciele od razu pojawiają się skośne fałdy z przodu pachy, to często rękaw siedzi odrobinę w złym kącie względem naturalnego ustawienia ręki. Cienka wełna dodatkowo bezlitośnie pokazuje każde przesunięcie, zwłaszcza po założeniu podszewki. Sprawdziłabym na fastrydze, czy szew rękawa nie ucieka za bardzo do przodu albo do tyłu, bo czasem wystarczy obrócić rękaw o kilka milimetrów i napięcie pod pachą znika. Druga rzecz to wysokość i kształt podkroju pachy, bo zbyt niska albo zbyt wąska pacha potrafi ciągnąć przy podnoszeniu ręki mimo poprawnie wszytej główki. Nadmiar na główce z jednej strony może też wynikać z tego, że punkty kontrolne nie trafiają tam, gdzie powinny na konkretnej sylwetce. Ja bym spruła tylko odcinek problemowy, ponownie przypięła rękaw na osobie i dopiero wtedy oceniła, gdzie materiał naprawdę chce się ułożyć. Czy te ukośne fałdy idą bardziej od przodu pachy w stronę główki, czy raczej od pachy w dół rękawa?
MichalinaStyl
—
2026-06-02 18:59
Odpowiedź do: WiktorWear
Też mi to brzmi bardziej jak kwestia ustawienia rękawa na sylwetce niż samo „za dużo wdania” na główce. Miałam podobnie przy cienkiej wełnie, na manekinie wyglądało prawie dobrze, a po założeniu od razu robiły się skośne ciągnięcia z przodu pachy. U mnie rękaw był dosłownie odrobinę przekręcony do tyłu i cała główka niby siedziała w szwie, ale nie pracowała z ręką. Pomogło sprucie samej góry i przodu pachy, ponowne wfastrygowanie już na osobie, z ręką opuszczoną naturalnie, a potem lekko wysuniętą do przodu. Cienka wełna z podszewką potrafi bezlitośnie pokazać każde złe napięcie, szczególnie jeśli podszewka też minimalnie ciągnie. Sprawdziłabym jeszcze, czy podkrój pachy nie jest za niski albo za ciasny z przodu, bo wtedy przy podnoszeniu ręki materiał od razu szuka luzu gdzie indziej. No i po przeszyciu wdanie czasem „ucieka” w jedno miejsce, jeśli fastryga była dobra, ale stopka przesunęła warstwy. Masz zaznaczone nacinki przodu/tyłu rękawa i czy zgadzają się z wykrojem po obu stronach?
LenaModa
—
2026-05-26 10:52
Brzmi jak mieszanka dwóch rzeczy: trochę źle rozłożone wdanie na główce i możliwe, że pacha albo podkrój rękawa nie trafiają w Twoją sylwetkę. Cienka wełna od razu pokaże każde przesunięcie, zwłaszcza jeśli po przeszyciu materiał „uciekł” inaczej niż przy fastrydze. Te ukośne fałdy z przodu często wychodzą, gdy rękaw jest minimalnie przekręcony albo za dużo luzu poszło w niewłaściwe miejsce główki. Ciągnięcie pod pachą może też oznaczać, że główka rękawa jest za wysoka albo pacha w korpusie za niska/za ciasna. Na manekinie bywa lepiej, bo on nie pracuje ręką i nie ma takich samych ustawień ramion jak człowiek. Spróbowałabym odpruć samą górę i przód rękawa, założyć marynarkę na osobę i przypiąć rękaw od nowa już na sylwetce. Sprawdź też, czy nacinki przodu, tyłu i szczytu główki faktycznie spotkały się tam, gdzie trzeba. Czy ten wykrój był już wcześniej szyty na tę osobę, czy to pierwsza próba?
AdaHaft
—
2026-06-06 07:08
To nie musi być nadmiar materiału w główce, często takie ciągnięcie robi się też przy zbyt nisko albo źle ustawionej pasze i rękawie lekko obróconym względem sylwetki. Sprawdzałaś, czy nacinki rękawa trafiają dokładnie tam, gdzie trzeba, zwłaszcza z przodu?